Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Intencja, czyli siła na drogę

O statystykach, pielgrzymach „poszukujących” i młodości grającej w piłkę, z ks. dr. Mariuszem Majewskim, głównym przewodnikiem XXI Pieszej Pielgrzymki Legnickiej, rozmawia Roman Tomczak.

Roman Tomczak: Mówi się powszechnie, że pielgrzymowanie powinno być wędrowaniem drogą wiary i nawrócenia. Ile, zdaniem Księdza, we współczesnym pielgrzymowaniu jest wiary i nawrócenia, a ile mozolnie pokonywanych kilometrów, walki ze zmęczeniem, zniechęceniem. Czy jedno wyklucza drugie, czy może się „współnapędza”?

Ks. Mariusz Majewski: Gdyby chcieć ująć to statystycznie, to pewnie wyszłoby pół na pół. Pielgrzymowanie to w połowie intencje modlitewne, w połowie zaś jest to fizyczny wysiłek. Jednak z doświadczenia, z tego, co przez te wszystkie lata usłyszałem od pielgrzymów wiem, że gdyby nie ich wewnętrzna motywacja, zwana intencją, to w większości przypadków nie byliby w stanie sprostać wysiłkowi fizycznemu potrzebnemu do pokonania trasy pielgrzymki. Więc motywacja religijna na pewno dodaje sił w pokonywaniu kilometrów.

- Czym byłoby pielgrzymowanie bez tego ładunku duchowości, który stanowi istotę wędrowania? Zwykłą wycieczką, sprawdzeniem własnych możliwości, niepotrzebnym gestem?

W przypadku pielgrzymki, pielgrzymowanie bez wewnętrznej motywacji, bez intencji i modlitwy - nie ma sensu. Nie taki jest cel tego rodzaju przedsięwzięć, jakim są pielgrzymki. Chcę jednak zwrócić uwagę, że zdarzało się już – sam spotykałem takich ludzi – że na pielgrzymkę udają się ludzie poszukujący. Nie można o nich powiedzieć, że są niewierzący, oni są poszukujący. Bo taka forma spędzania czasu jakoś ich tam frapuje, i korzystają z tego, co daje pielgrzymka: konferencje, rozmowy, doświadczenie modlitwy innych ludzi.

- Każdego roku setki młodych ludzi waha się, czy pójść w pielgrzymce na Jasną Górę. Czy świadomość, że droga będzie od nich wymagała fizycznego wyrzeczenia, może mieć wpływ na ich decyzję?

Mam wrażenie, że ci, którzy się wahają, aż tak bardzo o tym wysiłku fizycznym nie myślą. Bo najczęściej to jest tak, że kolega namawia kolegę, koleżanka koleżankę, zbierają się i decyzję o pójściu na pielgrzymkę podejmują jakąś grupą. Jeśli są młodzi, silni, to nie przejmują się wysiłkiem, który ich czeka. Młodość ma to do siebie, że pielgrzymi po przejściu dwudziestu paru kilometrów i krótkim odpoczynku, są w stanie grać w piłkę, aby za chwilę włożyć buty i pielgrzymować dalej. Co innego ludzie starsi. Ci bardzo często mają wątpliwości, czy podołają marszowemu tempu.

- „Wiarą świat posolić” – to hasło tegorocznej pielgrzymki legnickiej. Dlaczego akurat takie?

To słowa nawiązujące do Ewangelii, fragment cytatu: „Wy jesteście solą ziemi...” (Mt5, 13-16). Chrześcijaństwo plus wiara w Chrystusa zmartwychwstałego, nadaje sens życiu. I dlatego wybraliśmy to hasło na motto przewodnie tegorocznej pielgrzymki.

« 1 »
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Pobieranie...