Nowy numer 32/2020 Archiwum

Poszukiwany górnik żyje!

Przed chwilą dotarli do niego ratownicy. Mężczyzna o własnych siłach wyszedł z zasypanej maszyny.

Ostatni z poszukiwanych po wtorkowym zawale górników żyje i o własnych siłach doszedł do idących mu na ratunek kolegów.

Górnika poszukiwało od wczoraj (29.01) kilkanaście zastępów ratowników z JRGH. Wczoraj wszyscy jego koledzy zostali ewakuowani na powierzchnię po tym, jak na oddz. G1 i G2 kopalni Rudna doszło do samoistnego wstrząsu górotworu o sile 4,8 stopnia w skali Richtera.

Trwa akcja wydostania uratowanego górnika na powierzchnię. Ratownicy są zgodni - to cud! Ostatecznie bilans jednego z najsilniejszych wstrząsów ostatnich lat w kopalniach KGHM to cztery osoby ranne, w tym jedna ciężko, oraz kilkunastu lekko rannych.

Przypomnijmy, że w chwili wstrząsu w rejonie zagrożonym znajdowało się 32 górników. Do akcji przystąpiły wszystkie służby ratunkowe z regionu, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Czytaj także:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama