Nowy numer 42/2020 Archiwum

Liturgia niemechaniczna

Dobrze wiedzą, że większość z nich nie zostanie księżmi. Ale właśnie wśród kleryków czują się rozumiani i akceptowani.

Ostatniego dnia czerwca w Wyższym Seminarium Duchownym rozpoczął się pierwszy w jego historii letni obóz powołaniowy. Przyjechało 40 chłopaków w wieku od pierwszych klas gimnazjum po koniec szkoły średniej.

Wielu z nich było już na rekolekcjach, które odbywają się tradycyjnie w okresie ferii zimowych. – Chce się tu wracać. Można się wyciszyć i pomodlić. Można podpatrzyć kleryków i posłuchać, co mówią o powołaniu czy kapłaństwie. Czuje się tutaj naprawdę dobrą, rodzinną atmosferę – opowiada Hubert z par. pw. Zmartwychwstania Pańskiego z Ruszowa. Obóz miał pomóc nie tylko w rozeznaniu powołania, ale przede wszystkim pozwolić dobrze spędzić czas. Dlatego w planie dnia znalazły się oczywiście Eucharystia i wspólne rozważanie Pisma Świętego, ale także gra w piłkę nożną, pielgrzymka do sanktuarium w Krzeszowie czy wycieczka w Rudawy Janowickie. Była też szkoła liturgii. – Większość z uczestników to ministranci bądź lektorzy, którzy doskonale znają liturgię. Niemniej widzieliśmy po wykładzie o modlitwie przed Mszą świętą, że wielu z nich wręcz mechanicznie powtarza słowa, nie zastanawiając się, co właściwie znaczą. Poznanie sensu tych słów będzie na pewno czymś, co wyniosą z obozu – mówił diakon Dawid Kostecki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama