Mama córce, kobieta kobietce...

W dwóch miejscach odbędą się nietypowe warsztaty dla mam z córkami.

Jędrzej Rams: Przed nami wyjątkowe warsztaty dla mam i córek. Skąd pomysł na takie spotkania?

Agata Szymkowiak: Tak, w sobotę 9 maja w Lubinie a 14 maja w Bolesławcu odbędą się warsztaty „Mama córce, kobieta kobietce”. Maj sprzyja refleksji nad macierzyństwem. Myślimy wtedy o naszych mamach, a jeśli same nimi jesteśmy, jeszcze mocniej odczuwamy wagę tej roli. To spotkania skierowane wyłącznie do mam dorastających dziewczynek. Co ważne mamy uczestniczą w nich same, bez córek. Dzięki temu mogą w spokojnej atmosferze przygotować się do rozmów na trudne tematy związane z dojrzewaniem.

Jakie konkretnie zagadnienia są poruszane?

Wiele mam wynosi z własnych domów różne doświadczenia, nie zawsze pozytywne, dotyczące rozmów o dojrzewaniu, cielesności czy emocjach. Dlatego chcemy pomóc im stworzyć dla swoich córek lepszą przestrzeń do takich rozmów Podczas warsztatów omawiamy tzw. „10 pogaduszek”  czyli zestaw tematów i rozmów, które mama później przeprowadza już indywidualnie ze swoją córką. Ważne jest to, że nie narzucamy gotowych schematów. Mama sama decyduje o czasie, formie i sposobie rozmowy dostosowując je do swojej relacji i gotowości dziecka. Uczestniczki otrzymują także estetycznie przygotowane materiały, które pomagają przełamać pierwsze trudności i nadają rozmowie odpowiedni kierunek.

W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że Kościół unika tematów związanych z seksualnością. Czy takie inicjatywy są odpowiedzią na te zarzuty?

Warto podkreślić, że to nie jest projekt kościelny. Został opracowany przez Instytut Naturalnego Planowania Płodności według prof. Józefa Rötzera, organizację pożytku publicznego. Natomiast wartości, które promuje, są bliskie chrześcijańskiemu spojrzeniu na człowieka. Nie chodzi o to, kto ma przekazywać wiedzę, ale w jaki sposób. Założenie projektu jest bardzo jasne: najlepszą osobą do rozmowy z córką o dojrzewaniu jest jej mama. To ona zna swoje dziecko najlepiej, ma z nim najgłębszą relację i największe zaufanie. Naszą rolą jest wsparcie, pokazanie, jak zacząć rozmowę, jak ją prowadzić, jak nie bać się trudnych tematów.

Czyli warsztaty mają bardziej charakter wsparcia niż wykładu?

Zdecydowanie tak. Spotykamy się w gronie mam, rozmawiamy, rozwiewamy wątpliwości, poruszamy kwestie merytoryczne. Ale kluczowe jest to, co dzieje się później już w relacji mama–córka. Zachęcamy, by te rozmowy odbywały się w naturalnych, bezpiecznych warunkach na spacerze, w kawiarni, w czasie „jeden na jeden”. To nie ma być szkolna lekcja, ale budowanie więzi.

Czy widać już owoce tych spotkań?

Tak, i to bardzo wyraźnie. Warsztaty są prowadzone od lat w całej Polsce, a nawet poza jej granicami. Mamy świadectwa uczestniczek, których córki są już dorosłe. Podkreślają one, jak bardzo te rozmowy wpłynęły na ich relacje. Co ciekawe, zmienia się też spojrzenie samych mam na swoją kobiecość zaczynają ją lepiej rozumieć i bardziej doceniać. Dodatkowo uczestniczki mają dostęp do materiałów eksperckich webinarów z psychologami, seksuologami czy ginekologami. Mogą też liczyć na wsparcie prowadzących po zakończeniu warsztatów.

Brzmi to jak coś więcej niż tylko edukacja.

Dokładnie tak. To inwestycja w relację, która w okresie dojrzewania bywa wystawiona na próbę. Jeśli wcześniej zbudujemy solidne fundamenty, łatwiej przejść przez ten czas. A przy okazji – to po prostu dobre, wartościowe spotkanie kobiet. W życzliwej atmosferze, której dziś bardzo potrzebujemy.

Więcej informacji o warsztatach na www.drdl.legnica.pl

« 1 »