Zmarły nieco ponad miesiąc temu w Mielcu w wieku 71 lat Bogusław Pieróg płacił za przekonania utratą pracy, inwigilacją, szykanami ze strony milicji. A mimo to wracał. Bo wolność – jak sam mówił swoim życiem – nie jest darem, który się dostaje. Jest zobowiązaniem, które trzeba nieustannie wypełniać. Do wspólnoty Legionu Maryi przy parafii Ducha Świętego w Mielcu należał od 2012 roku. Przez ponad dekadę był jej wiernym bratem. – Dla nas był bratem Bogusiem, obecnym na wszystkich zebraniach, chętnym do każdej pracy legionowej. Jego szczególnym zadaniem była opieka nad sztandarem wspólnoty – wspomina Elżbieta Huber, pierwsza prezydent Legionu Maryi w parafii Ducha Świętego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








