Kościelny Ryszard Bykowski pamięta, że do sanktuarium w Tuchowie z pielgrzymkami chodził jeszcze jego dziadek, długo przed wojną, potem ojciec. – Stąd wszyscy pielgrzymowali do Maryi do Tuchowa. Zawsze zamawiali też tam Mszę św. wotywną – o szczęśliwe zbiory i zachowanie od nieszczęść. Każdego roku. Tak było zawsze i tak jest dziś – mówi Ryszard Bykowski. Ta tradycja żyje. Parafia regularnie, jako wspólnota, wyjeżdża do bazyliki w Tuchowie w ostatnią sobotę kwietnia. W tym roku pielgrzymka będzie w czerwcu, a gromadzi ona kilkaset osób z tysiąca parafian.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








