W Legnicy startuje Kurs Alpha dla młodzieży. A tam padnie odpowiedź na pytanie, które jest tytułem artykułu.
Jędrzej Rams: Dzień po Środzie Popielcowej w Legnicy rozpocznie się Kurs Alpha dla młodych od 13 do 18 roku życia. Jak on będzie wyglądał?
Katarzyna Skorupska: Kurs Alfa dla młodych startuje w czwartek 19 lutego. Jest on skierowany dla młodzieży czyli do osób w wieku od 13 do 18 lat. Szczególnie dla osób przygotowujących do przyjęcia bierzmowania bądź niedawno bierzmowanych. Wszystko odbędzie się w sali św. Józefa w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Legnicy. Będą to spotkania w czwartki o 18.45. Będzie to 8 czwartków. Będziemy na nich poruszali tematy m.in.: jak czytać Biblię, było też z Pismem Świętym, kim jest Duch Święty, dlaczego Jezus umarł?, jak się modlić? Jak najpełniej przeżyć swoje życie?
Mateusz: Te spotkania będą przebiegały właśnie w takiej formule, że zawsze będzie je otwierał posiłek. Po tym posiłku będzie chwila na to, żeby porozmawiać, poznać się z innymi. Następnie obejrzymy film. Za każdym razem będzie on podejmował inny temat. No i po tych filmach rozpocznie się spotkanie w mniejszych grupkach.
Katarzyna: Myślę, że jest to atrakcyjna forma. Mieliśmy już takie wstępne spotkanie z młodymi, z bierzmowanymi i odbiór był bardzo pozytywny. Więc myślę, że to taka ciekawa opcja dla młodzieży, żeby się pojawić, przychodzić regularnie na takie spotkania.
Dlaczego stwierdziliście, że jest potrzebny akurat taki kurs i właśnie dla młodzieży?
Katarzyna: Ogólnie Kurs Alpha polega na ogłoszeniu kerygmatu, czyli przekazaniu wiary. Taki początek praktycznie wiary, taka literka A w alfabecie. Chcemy pomóc młodym w odkryciu wiary, żeby bez względu na światopogląd czy dotychczasowe doświadczenia wiary i niewiary. I – to zaznaczę - my robimy Alphę typowo katolicką. Ważne jest też to, że udział w spotkaniach jest otwarty, bezpieczny i dobrowolny. Więc nie zmuszamy bierzmowanych, żeby brali udział. Dla wielu ta przyjazna atmosfera będzie czymś takim innym, niż oni spotykają w kościołach. Chodzi nie tyle, że jest coś niemiłego w kościele, lecz pewne są, sprawiedliwe bądź nie, oczekiwania młodych. Tutaj chcemy przełamać barierę oczekiwań, stworzyć relację bliższą niż dalszą.
Wrócę znowu do pytania o ten wymiar duchowy kursu – skąd pomysł na zaopiekowanie się młodzieżą?
Mateusz: Przez ostatni rok w naszej wspólnocie bardzo dużo modliliśmy się za młodych. Mieliśmy pragnienie przekazywania wiary młodszym od nas. Takim zwieńczeniem tych modlitw okazała się propozycja księdza proboszcza Bogusława Drożdża o to, żebyśmy zorganizowali coś właśnie dla młodych.
Katarzyna: Na początku była modlitwa, dużo modlitwy o młodych. Robiliśmy to w różnych filiach naszej wspólnoty Dom Boży. No i mam nadzieję, że to przyniesie owoce. Kursy dla dorosłych robiliśmy dłuższy czas, teraz czas na młodszych odbiorców. No i zobaczymy, jakie Pan Bóg tutaj owoce przyniesie. Po roku tej modlitwy pojechaliśmy na Alfa Camp Iskra. To było takie przedsięwzięcie właśnie młodzieży z Alfa Polska. I tam tak nasiąknęliśmy takim gorliwym duchem i wtedy powstały różne pomysły np. na podcasty, na bardziej rozszerzoną promocję Alphy. Kiedy wróciliśmy, wszystko się spięło z tym, że nagle proboszcz powiedział nam „dobra, to zróbcie Alfa dla młodych”, Widzimy to więc jako takie dzieło Boże, które się tworzy, takie zbieranie różnych elementów, które składamy do siebie. Ten kurs dla młodych widzimy jako ogromną potrzebę. Mówi się że to pokolenie Z czy pokolenie Alfa. Często jest traktowane po macoszemu, bo mówi się: „bo siedzą w telefonach”. Ja widzę dużą dojrzałość u niektórych. Jestem ogólnie pedagogiem z zawodu i obserwuję osoby młodsze. To jedno spotkanie o którym mówiliśmy że odbyło się już dla młodych, pokazało nam ogromne zaangażowanie młodych. Gdy im powiedziałam „schowajcie telefony, bo nie będą wam potrzebne”, to oni nie mieli z tym problemu. Reagowali, zrobiliśmy takie zabawy bingo, musieli zebrać imiona, poznać się wzajemnie i rzeczywiście fajnie to wyszło z ich perspektywy. tak myślę, bo mieliśmy też feedback od nich. Niezależnie w jakim my jesteśmy pokoleniu, w jakim jesteśmy wieku, ważne, żebyśmy byli autentyczni, żebyśmy byli zaangażowani i też otwarci na różne trudne tematy, tematy tabu, dawali sobie przestrzeń do rozmowy.
Jako wspólnota widzicie czy wiara jest przekazywana w Polsce z pokolenia na pokolenie?
Katarzyna: Widzę taką tendencję, że ta wiara nie została przekazana jako wiara, ale bardziej jako tradycja, taka religia, religijność, może coś w tym stylu. Na przestrzeni siedmiu kursów Alfa, które wcześniej organizowaliśmy w Legnicy, widzieliśmy wielokrotnie, że ludzie, którzy nie chodzili do kościoła, a którzy przyszli na kurs Alfa, mieli o wiele żywszą wiarę i ciekawość w wsłuchiwaniu się kerygmat. Łatwiej im było w coś uwierzyć niż tym katolikom z pierwszych ławek, którzy przychodzili i poddawali wszystko w wątpliwość. Każde słowo rozeznawali, czy to jest w takiej duchowości, czy w takie. Nie zgodziłabym się z też z prostym porównaniem, że niechodzący do kościoła jest osobą niewierzącą. Może ktoś im źle pokazał wzorzec wiary, może zabrakło w ich życiu kogoś, kto towarzyszyłby im w wierze.
Mateusz: Bardzo widocznym owocem kursów jest takie przebudzenie wiary. O osoby które jak już właśnie wspomniała Kasia, robili coś z tradycji, z obowiązku, a przychodzą na Alfę, doznają takiego przebudzenia. Pan Bóg ich na tyle dotyka, że oni więcej rzeczy rozumieją, bo mają szansę, żeby zadać pytania. Właśnie to jest silny punkt Alfy, że jest przestrzeń do rozmowy, że można zadać pytanie. Czasami wydają się one może bez sensu, czasami trudne, ale ważne, że mamy komu te pytania zadać. No i właśnie te pytania doprowadzają nas do szukania odpowiedzi. Na przykładu, ja na swojej Alfie byłem w takim momencie, że trochę dalej od kościoła, ale przyszedłem, bo mnie zachęciła dziewczyna, więc, że tak powiem, byłem przymuszony (śmiech) i poszedłem na kurs Alfa. No i co się okazało? Był temat jak się modlić. No i wtedy sam sobie zadałem pytanie: Jak wygląda moja modlitwa? Jak wygląda moja relacja z Bogiem? No, wyglądała słabo, więc zacząłem drążyć, drążyć, chodzić dalej na spotkania. No i w pewnym momencie zauważyłem, że ja się częściej modlę, że ja częściej sięgam po Pismo Święte. No i to są właśnie te takie małe etapy takiego, można powiedzieć, ożywiania swojej wiary. Rozumienia więcej rzeczy na głębszym poziomie, tak? Bo w momencie, kiedy interpretujemy Mszę jako po prostu czynności, a nie staramy się zrozumieć sensu Eucharystii no to nie wejdziemy w nią głębiej. Dlatego Alpha jest potężnym narzędziem ewangelizacyjnym i przynosi ono owoce .