Kamienna Góra. Modlitwa ekumeniczna przejdź do galerii

Tym razem modlono się nieszporami przeplatanymi kolędami.

Centralnym wydarzeniem w diecezji legnickiej podczas zakończonego 25 stycznia Tygodnia Ekumenizmu była modlitwa przedstawicieli różnych wspólnot chrześcijańskich w Kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kamiennej Górze.

Na zaproszenie delegata biskupa legnickiego ds. ekumenizmu ks. Mateusza Kopani w kamiennogórskiej farze pojawili się licznie miejscowi wierni, by wspólnie m.in. z prawosławnymi i ewangelikami modlić się, czytając słowo Boże i śpiewając kolędy. Zaproponowaną modlitwą były nieszpory z dziewięcioma kolędami. Jest to tradycyjne nabożeństwo bożonarodzeniowe, wywodzące się z King's College w Cambridge, składające się z dziewięciu czytań biblijnych przeplatanych kolędami.

Nabożeństwo ekumeniczne w Kamiennej Górze
Gość Legnicki

Po każdym czytaniu przedstawiciel innej wspólnoty wygłaszał krótkie kazanie. Ks. Mariusz Kiślak, proboszcz prawosławnej parafii Wszystkich Świętych w Wałbrzychu podkreślał, że to jedność dwojga małżonków, Maryi i Józefa, pozwoliła przetrwać im niebezpieczeństwa i ochronić Mesjasza. I to taka jedność między nami, chrześcijanami, może sprawić, że inni dostrzegą między nami Jezusa, Boga.

- Pasterze przychodzą i pokazują nam, że trzeba zwracać uwagę na to, co jest istotne. Przyszli i oddali pokłon Bogu. Nie zaczęli spekulować: kto pierwszy przyszedł, to ma większe stada, to ma szlachetniejsze owce, to ma lepsze pola. Ale w prostocie wiary, w jedności przyszli i oddali pokłon prawdzie. Przyszli i zobaczyli Józefa, Chrystuska i Marię. Co zobaczyli? Zobaczyli rodzinę. Rodzinę taką niestandardową, atypową. Ona, młoda dziewica, on starszy człowiek i dzieciątko. Ale w czym tkwiła siła tej rodziny? W jedności. Dlaczego Chrystus został uratowany? Bo Józef został bohaterem. A Maria bohaterką. Ich jedność spowodowała, że poradzili sobie na emigracji. Poradzili sobie w niebezpieczeństwach. I może nie do końca rozumieli, co się wokół nich dzieje. To co zrobili? Bronili Chrystusa. Ta rodzina była doświadczona, ale była jednością. Czy my, chrześcijanie, jesteśmy rodziną? Jesteśmy. Doświadczoną gorzkim podziałem. A czy jesteśmy świętą rodziną? Czasami tak, a czasami nie. Jesteśmy rodziną świętą wtedy, kiedy tak jak Maria chronimy wszystko, co mówi do nas Chrystus, co mówi Bóg. I zwracamy uwagę na to, co jest naprawdę ważne - mówił kapłan.

Z kolei biskup Andrzej Siemieniewski przypominał, że ruch ekumeniczny, czyli dążący do jedności między wyznawcami Jezusa, jest już zapisany na kartach Pisma Świętego. Tam, w dialogu uczniów z Jezusem, ci pierwsi pytają go, co mają zrobić z tymi, którzy chodzą i nauczają w imię Jezusa, ale nie chodzą z nimi.

- Pan Jezus zakazał im zabraniać. Bo jeżeli w imię Jezusa coś czynią, nie będą źle mówić o Jezusie. To słowo Jezusa dość długo czekało na zrozumienie w Kościele, ale jak widać - nie jest żadną nowością. Podobnie św. Augustyn, który żyjąc między różnymi grupami chrześcijan pisał, że drugi wyznawca Jezusa jest nam bratem, gdyż otrzymał chrzest taki, jak my sami, a po drugie - gdy zgodzi się odmówić razem z nami "Ojcze nasz", to będzie oznaczało, że mamy tego samego Ojca a i sami jesteśmy dla niego dziećmi, czyli dla siebie nawzajem braćmi i siostrami - mówił biskup.

« 1 »