Ewangelibus - przystanek Legnica

Ks. Łukasz Plata przez cały dzień głosił słowo Boże w Kościele pw. Świętej Rodziny.

Najnowszym przystankiem w nieustannej podróży Ewangelibusa po Polsce stała się Legnica. W niedzielę Chrztu Pańskiego bus z ks. Łukaszem Platą zatrzymał się przy Kościele pw. Świętej Rodziny przy ul. Słubickiej. Wspominany kapłan jest prezbiterem diecezji tarnowskiej i wykładowcą teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Tutaj możecie posłuchać fragmentu kazania:

Ks. Łukasz Plata i Ewangelibus w Legnicy
Gość Legnicki

Kapłan mówi, że inicjatywa oklejenia samochodu cytatami z Pisma Świętego ma służyć ewangelizacji. 

Jędrzej Rams: Skąd pomysł na taką mobilną ewangelizację? Czy ludzie nie wiedzą, gdzie jest kościół? Nie wiedzą, gdzie przyjść by posłuchać Słowa, wyspowiadać się, wziąć udział w Mszy Świętej?

Ks. Łukasz Plata: Ewangelibus, to przede wszystkim jest narzędzie ewangelizacyjne. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jako ksiądz nie mogę prowadzić podwójnego życia. Kapłaństwo to moja tożsamość, a więc tożsamością kapłana i głównym zadaniem jest to, żeby głosić słowo Boże i ewangelizować na różne sposoby. A więc nie tylko słowem, ale nawet kiedy jadę autostradą, czy jestem w jakimś miejscu: na placach czy przy supermarkecie. To jest haczyk, okazja do tego, żeby porozmawiać o Panu Jezusie. Żeby wychodząc od Ewangelibusa porozmawiać na tematy dotyczące Pana Boga. Nie chodzi o to, żeby szokować, ale chodzi o to, żeby głosić słowo Boże na różne sposoby. To jest taka Ewangelia w obrazkach. Na stronie fundacji mamy trasy, gdzie jedziemy, głosimy rekolekcje. I od takiego spotkania na autostradzie, ktoś trafia na rekolekcje, a potem nawraca się, przeżywa uzdrowienie. Przypominamy prawdę, że największe cuda dzieje się u Ciebie w kościele. 

Czyli głosicie, przypominacie odwieczną naukę Kościoła? Dlaczego?

Dlaczego? Bo jest tutaj obecny Jezus. To, co głosił też św. Karol Acutis i co chciał pokazywać. Chodzi o to, że obecność Jezusa jest rzeczywista, substancjalna w sakramencie Eucharystii. I też przekonaliśmy się, przekonujemy się, że kościół, ten parafialny, ten kościół w swojej parafii jest najlepszym miejscem do tego, żeby powrócić. Jeżeli ktoś się pogubił, odszedł od wiary, oddalił się od Kościoła, to naturalnie, żeby powrócić do zdrowia tego duchowego, kościół parafialny jest najlepszym do tego miejscem, bo jakoś on nam się kojarzy z wiarą: dany człowiek był dzieckiem, był może ministrantem, może lektorem, może z rodzicami albo dziadkami chodził do tego kościoła. I nawet jeżeli się oddalił, a ma dobre wspomnienia z tym kościołem, to do tego kościoła prędzej przyjdzie, niż wyjedzie gdzieś na jakieś rekolekcje.

Kościół w Polsce ma w tym roku hasło "Uczniowie-misjonarze". Co ksiądz pomyślał, kiedy usłyszał, że będzie takie właśnie hasło? Ono przecież idealnie pasuje do waszej idei ewangelizacji?

Bardzo się ucieszyłem, że taki rok duszpasterski został ogłoszony. I jeszcze bardziej ucieszyłem się tym, co powiedział papież Leon, że nie tylko mamy być, ale że już jesteśmy. To jest główne zadanie: żeby być uczniem i misjonarzem. Natomiast naszym zadaniem i też taką misją podczas ewangelizacji Ewangelibusem jest pokazywanie, że to nie jest ekskluzywizm i to nie jest dla wybranych. Bycie uczniem, misjonarzem to nie jest zadanie dla jakiejś wybranej grupy ewangelizatorów. Ale to jest zadanie, żeby dzisiaj być normalnym. To jest zaproszenie do tej normalności, że czymś zawsze normalnym było, że chrześcijanin to jest ten, który się modli, ten, który korzysta z sakramentów świętych i tą naszą chrześcijańską normalnością możemy najbardziej pozyskiwać nowych misjonarzy.

« 1 »