Zbiórka do puszek na pasterkach

Jak co roku po Mszy Świętej pasterskiej będziemy mogli wesprzeć Fundusz Ochrony Życia.

Jędrzej Rams: Po Mszy św. pasterskiej zbierane są pieniądze na Fundusz Ochrony Życia. Co to takiego? 

Ks. Robert Serafin: Święta Bożego Narodzenia to bardzo rodzinne święta i od wielu, wielu lat w tradycji naszych parafii w całej diecezji po pasterce zbierane są ofiary do puszek w każdej parafii, które są przeznaczane na Fundusz Ochrony Życia. Fundusz ten co pewien czas dostosowuje się do wymogów, które przynosi świat, które przynosi konkretna sytuacja człowieka, który jest w potrzebie. W naszej Caritas diecezjalnej ten fundusz funkcjonuje jako fundusz pomocowy dla tych wszystkich, którzy zwracając się do nas w konkretnych sytuacjach, proszą o pomoc np. w zakupie leków, w zakupie jakichś rzeczy, które służą leczeniu bądź przetrwaniu w trudnej sytuacji życiowej. Wszystkie te opisane sytuacje są zakorzenione też w statucie Caritas, bo nigdy nie przeznaczamy środków, którymi dysponujemy, na spłatę kredytów czy zadłużeń. W statucie mamy wyraźnie zaznaczone, że pomagamy na cele doraźne, konkretne, ale nie może być to spłata zadłużeń, które ludzie posiadają. Jeżeli popatrzymy w przeciągu całego roku, dostrzegamy tam ludzi, którzy bardzo często proszą o jakieś dopłaty do leków na wyjazdy do sanatorium, bo jest ktoś niepełnosprawny i tej pomocy potrzebuje.

Są osoby, które znajdą się w jakiejś bardzo trudnej sytuacji przez moment i proszą o to, żeby ich wspomóc jakimś konkretnym zakupem. Jeżeli to nie są nie wiadomo jakie wydatki, to przychodzimy im z pomocą. Oczywiście taka prośba jest kierowana do nas, tę prośbę potwierdza proboszcz i wtedy też konkretnie się umawiamy, kiedy ta osoba idzie, kupuje daną rzecz, bierze fakturę na nas i my ją opłacamy i te rzeczy trafiają do tej osoby, tak żebyśmy mogli te środki rozliczyć. Zastosowaliśmy taką zasadę, że zbieramy takie podania i raz na kwartał zgromadzimy się w grupie osób, które rozpatrują wszystkie podania. Wtedy te środki są przyznawane raz na miesiąc i są wysyłane do tych osób z podaniem informacji jak to rozliczyć i ile tych środków zostało przyznanych.

W przestrzeni publicznej pojawia się pytanie o przejrzystość finansową Caritas. Czy takie rozliczenia są konieczne?

Tak, oczywiście. Publiczne pieniądze i publiczne zbiórki, muszą być rozliczane w sposób jasny i czytelny. Fundusz jako taki podlega kontroli i to jest rzecz absolutnie naturalna. Transparentność buduje zaufanie, a bez zaufania żadna działalność charytatywna nie mogłaby funkcjonować.

Wielu ludzi zastanawia się dziś, jak realnie pomagać. Czy wrzucenie pieniędzy do puszki rzeczywiście ma sens?

Jak najbardziej. Oczywiście pierwszym i naturalnym miejscem pomocy jest rodzina, sąsiedztwo czy parafia. Ale są osoby, które nie mają takich możliwości albo chciałyby zrobić coś więcej. Wrzucenie pieniędzy do puszki jest wtedy formą anonimowego daru - takim „wdowim groszem”. Człowiek daje anonimowo, ale Pan Bóg to widzi, a my możemy z tej ofiary udzielić bardzo konkretnej pomocy. Nasza działalność opiera się na prostym założeniu: ktoś ma otwarte serce i chce pomóc, ale nie zawsze wie, jak to zrobić. Przekazuje więc środki Caritas, a my - widząc, jakimi funduszami dysponujemy - możemy przyjść z konkretną pomocą do osób, które się do nas zgłaszają. Dla wielu ludzi Caritas to pierwsze miejsce, do którego zwracają się w trudnej sytuacji.

Ksiądz dyrektor chodzi spać z myślą o pieniądzach, śni o pieniądzach i budzi się myśląc o pieniądzach?

Jeżeli mówimy o moich snach i troskach, czy marzeniach, to na pewno jest tak, że jeżeli się martwię, to martwię się o to, czy wystarczy na te wszystkie potrzeby, które się rodzą każdego dnia. One rodzą się w perspektywie różnych potrzeb, wydarzeń i chwil, które mają miejsce. Trudno jest zaplanować takie wydarzenia, trudno jest zaplanować nawet budżet, bo myślę, że to są środki, które bez względu na to jakie by były, to można je wszystkie rozdać.

Potrzebujących jest wielu, ale na pewno możemy pomóc na tyle, na ile dysponujemy tymi środkami, dlatego te akcje, jak chociażby zbiórka do puszek w czasie pasterki, które też nie przynoszą nie wiadomo jak wielkich pieniędzy, ale powodują, że możemy w tych bieżących potrzebach i w tych bieżących prośbach, które do nas przychodzą, no wyjść z pomocą potrzebującym.

« 1 »