Walka o krzyż zdjęty z sali obrad Rady Miejskiej w Legnicy wkroczyła w nową fazę.
Burza polityczna po decyzji prezydenta Macieja Kupaja o zdjęciu krzyża z sali obrad Rady Miejskiej w Legnicy, nadal trwa. Nowa odsłona bitwy o krzyż rozegrała się podczas konferencji prasowej, którą zwołał radny PiS Adam Wierzbicki. Na spotkanie zaprosił przedstawicieli Instytutu Na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Sam radny grzmiał, że prezydent miasta dokonał karygodnego czynu uderzającego we wspólnotę samorządową. Przy okazji przeczytał list-protest podpisany przez radnych kadencji 1994-1998, którzy w 1997 roku przez aklamację przyjęli uchwałę o powieszeniu krzyża w sali obrad. I od tamtego czasu krzyż tam wisiał.
Adam Surmacz z Ordo Iuris i Stowarzyszenia Fidei Defensor argumentował, że całkiem niedawno, gdy z greckokatolickiej cerkwi został skradziony krzyż, to ambasador Ukrainy w Polsce grzmiał i domagał się ujęcia sprawców kradzieży. Według mówiącego, to pokazuje, że krzyż jest ważny w przestrzeni publicznej.
- Teraz prezydent miasta ściąga krzyż, choć on - z woli mieszkańców - ma prawo tam wisieć. Ten krzyż jest symbolem tożsamości narodowej Polski. Dlatego też, aby pan prezydent miasta Legnicy zrozumiał swoje karygodne zachowanie, stworzyliśmy petycję, którą mogą podpisać w internecie nie tylko mieszkańcy Legnicy, ale również mieszkańcy całej Polski - mówił Adam Surmacz.
Wspomniana petycja znajduje się pod linkiem bronmykrzyzawlegnicy.pl/
Drugi przedstawiciel Ordo Iuris, Paweł Szafraniec, poddał z kolei krytyce argumentację Macieja Kupaja, który powoływał się na neutralność światopoglądową państwa zapisaną w konstytucji RP.
- Artykuł 25 nie formułuje zasady laickości państwa, lecz zakazuje państwu bezpodstawnej ingerencji w kwestie światopoglądowe. Polska ma być przyjaznym obserwatorem, a nie promotorem ateizacji . I tylko tyle. Sama preambuła Konstytucji RP wskazuje, że kultura polska jest zakorzeniona w dziedzictwie chrześcijańskim narodu. Kiedy sobie sięgniemy do preambuły prawa oświatowego, znajdziemy tam, że wiedza dzieciom ma być przekazywana z uwzględnieniem wartości chrześcijańskich. Prezydent Kupaj próbuje na siłę wprowadzać zasadę laickości państwa. Próbując, być Boże, nie wiem, swój światopogląd forsować, narzucać właściwie wszystkim mieszkańcom, w jakiś sposób ateizować społeczeństwo, narusza ten przepis. Pan Prezydent, dokonując wykładni artykułu 25 ust. 2, całkowicie pomija również artykuł 53 ust. 1 Konstytucji, który gwarantuje wolność religii, wolność sumienia. A w ust. 2 gwarantuje prawo publicznego uzewnętrzniania, swojego światopoglądu. Nie chodzi tylko o samą Konstytucję, bo ten problem był przerabiany również w orzecznictwie. Mówię tutaj o orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, o orzecznictwie sądów powszechnych, ale również Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Analogiczna sprawa była analizowana przez szczeciński sąd apelacyjny, który zwrócił uwagę, że radni wieszając krzyż, realizowali właśnie swoje prawo osobiste, prawo wolności, wolności wyznania. Wobec tego, że krzyż wisiał tam od kilkunastu lat, sąd przyjął, że to również było akceptowane przez społeczeństwo. Z analogiczną sprawą, tak jak wskazałem, mamy do czynienia również tutaj w Legnicy. Krzyż wisiał tutaj przez ponad 25 lat - tłumaczył Paweł Szafraniec.
Mecenas Paweł Szafraniec zapowiedział rozważenie podjęcia kroków prawnych w związku ze zdjęciem krzyża z sali obrad.
Ordo Iuris w obronie krzyża w Legnicy