Wskrzeszona pielgrzymka przejdź do galerii

Po raz pierwszy od czasu wojny z Jawora wyruszyła pielgrzymka do Matki Bożej Bolesnej.

Mściwojów to niewielka miejscowość na wschód od Jawora, oddalony od niego zaledwie 7-8 km. Właśnie do tamtej świątyni noszącej wezwanie Narodzenia Najświętszej Maryi Panny udała się parafialna piesza pielgrzymka z jaworskiej wspólnoty pw. św. Marcina. Były trzy główne powody, dla których pątnicy tam poszli.

Pierwszym było nawiedzenie figurki Matki Bożej Bolesnej., która od XVII wieku była czczona w okolicy jako ta, przy której można wymodlić wiele łask. 

Drugim powodem była wzmianka w XVII-wiecznej kronice parafii w Mściwojowie, że docierała tam piesza pielgrzymka właśnie z parafii pw. św. Marcina w Jaworze. To zostało odkryte całkiem niedawno.

Trzecim powodem była potrzeba modlitwy za siebie nawzajem i za całą wspólnotę jaworskiej farnej parafii. Ks. Łukasz Misiak, proboszcz miejsca, mówi, że na pewno każdy pielgrzym ma też swoją własną intencję pielgrzymowania. - Przed wojną ludzie stale tam wędrowali i my teraz chcemy korzystać z wieków tradycji, chcemy przywrócić ten dobry zwyczaj. Bo przecież pieta Matki Bożej Bolesnej nadal znajduje się w Mściwojowie i czeka na pielgrzymów - mówi kapłan.

W pielgrzymkę ruszyło kilkadziesiąt osób. Jedną z nich była Anna, która pielgrzymuje do Mściwojowa po raz pierwszy. - Jestem z Jawora, więc bardzo dobrze znam Mściwojów, ale faktycznie jeżeli chodzi o udanie się tam w celach pielgrzymkowych, to jest pierwsza taka moja wyprawa. Cieszę się z tego, że możemy tam iść i się modlić. Pielgrzymowałam już pieszo m.in. na Jasną Górę i lubię tę formę modlitwy. Pielgrzymka do Mściwojowa w nazwie ma cyfrę 1 i mam nadzieję, że to jest dobry znak, że będą kolejne takie pielgrzymki - mówi Anna.

I Piesza Pielgrzymka z Jawora do Mściwojowa do Matki Bożej Bolesnej
Gość Legnicki
« 1 »