Pierwsi uczestnicy Wielkiego Odpustu Krzeszowskiego dotarli do Krzeszowa w wigilię uroczystości.
Tuż przed Eucharystią wieczorną, to jest około godziny 17.45, do krzeszowskiej bazyliki mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP dotarli piesi pielgrzymi z Legnicy. Po trzech dniach i przebyciu ponad 70 km pielgrzymi upadli na kolana przez wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej - u celu swojej wędrówki. Tegoroczne wędrowanie dało się mocno we znaki pielgrzymom, gdyż panujące upały bardzo mocno doskwierały w czasie marszu.
- Maryjo, nasza Matko. Przychodzimy do Ciebie jako twoje dzieci. Przychodzimy z serami pełnymi modlitw, troski o nasze życie, o naszych bliskich. Ale przychodzimy z ogromnym zaufaniem, że otoczysz to wszystko swoją dobrocią, wstawiennictwem, opieką - mówił przed obrazem ks. Tomasz Metelica, główny przewodnik.
Witając pielgrzymów ks. Łukasz Langenfeld, kustosz sanktuarium, powiedział, że cieszy się, że tacy pątnicy dotarli do Krzeszowa.
- Cieszę się, że przybyliście do Krzeszowskiego Domu Łaski, tu, do kościoła jubileuszowego. Niech to pielgrzymowanie będzie wpisane w życie, pielgrzymowanie nadziei każdego człowieka. Niech ta nadzieja, pielgrzymowanie, stanie się waszą radością, którą będziecie przekazywać kolejnym osobom. Opowiadając o tym, co wydarzyło się na pielgrzymce, w Krzeszowie, w modlitwach, w rozmowach, w trudzie. A to właśnie Maryja, która z wami pielgrzymowała i która uwielbia Chrystusa w Eucharystii, Ona tutaj wita was. Korzystajcie z tego, że jesteście dzisiaj u Matki. Oddajcie jej wasze serca, wasze zmęczenie, wasz trud, radość z przyjścia, a Ona doskonale będzie wiedziała, co z tym zrobić. Bo ona jest Łaskawa - mówił kapłan.
Piesza Pielgrzymka Legnicka do Krzeszowa dotarła do celu - krzeszowskiej ikony Matki Bożej Łaskawej