Nowy numer 4/2023 Archiwum

Ołtarz, tabernakulum i organy

Po kilku miesiącach przepiękny instrument służy już parafii.

We wtorek 22 listopada przypadało w kalendarzu liturgicznym wspomnienie św. Cecylii. Jest ona patronką m.in. organistów, stąd ten dzień został wybrany na poświęcenie nowo postawionych organów w kościele pw. św. Józefa Opiekuna Zbawiciela w Legnicy. Uczynił to ks. Leopold Rzodkiewicz, wikariusz biskupi ds. formacji stałej duchowieństwa.

Kapłan w homilii wspomniał o pragmatycznej, ale jednak pięknej zasadzie związanej z budowaniem kościoła. – Dzisiaj na uroczystości jest z nami ks. prał. Andrzej Tracz, który był pierwszym proboszczem tej wspólnoty. Dopytałem go jeszcze przed liturgią i potwierdził, że tabernakulum było montowane za jego czasów. Dzisiaj z kolei błogosławimy organy. Tak się składa, że zazwyczaj tabernakulum jest montowane na początku budowania kościoła, a organy, z różnych względów, na jego końcu. Jest czas budowania... To, co najważniejsze na Eucharystii, sens stawiania kościoła, dokonuje się pomiędzy nimi – mówił kapłan.

W innym fragmencie kazania nawiązał do patronki dnia św. Cecylii, która została patronką grających w kościołach i jest dla nas wzorem nieustannego śpiewania ku chwale Boga. – W historii tej młodej rzymskiej męczennicy spotykają się trzy żywioły: piękno, miłość i śmierć. Tradycja dodała jeszcze jeden: muzykę ku chwale Boga. Święta Cecylia wyśpiewała swoim życiem najpiękniejszą pieśń – pieśń ku chwale Boga. Kto chce skomponować wielogłosowy utwór muzyczny, musi opanować sztukę kontrapunktu, czyli umiejętność równoczesnego prowadzenia różnych linii melodycznych tak, by razem wszystko brzmiało pięknie, w harmonii. By życie stało się pieśnią dla Pana, potrzebna jest także w życiu sztuka kontrapunktu. Tak kochać, tak wierzyć, tak pracować, tak cieszyć się i smucić, tak dojrzewać i starzeć się, wreszcie tak umierać, by nie było zgrzytów, dysharmonii, ale by wszystkie żywioły, które pojawiają się w ludzkim życiu, zagrały razem ku chwale Najwyższego – mówił kapłan.

Dziękując za uroczystość, ks. Daniel Gołębiowski podkreślał, że organy są nazywane królewskim instrumentem. – Jego postawienie było możliwe dzięki bardzo wielu ludziom. Począwszy od ks. Leo- polda, dzięki któremu udało się znaleźć i przywieźć ten instrument, przez panów, którzy poświęcili czas na zdemontowanie go i przetransportowanie do Legnicy, i organmistrza Andrzeja Wolańskiego, który zmontował go w naszym kościele, po wszystkich ofiarodawców, którzy wspierali i wspierają sfinansowanie tego dzieła – mówił kapłan.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy