Nowy numer 4/2023 Archiwum

Prawdziwy i integralny człowiek

W ramach katechez dla dorosłych wierni mogli przyjrzeć się jednej z dwóch natur Jezusa Chrystusa.

W środę 23 listopada w klasztorze franciszkanów przy parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Legnicy odbyła się katecheza „Chrystus – prawdziwy i integralny człowiek”. – Jezus jest osobą historyczną, co da się konkretnie udowodnić – rozpoczął proboszcz o. Tomasz Skibiński OFM, cytując „Starożytność” Flawiusza oraz „Roczniki” Tacyta.

Nasi pierwsi bracia chrześcijanie chcieli mocno podkreślić boską naturę Chrystusa. Do tego stopnia, niestety, że zapomnieli o Jego człowieczeństwie – mówił o. Tomasz. – Jeśli pominiemy ten aspekt Jego natury, to nie ma mowy o zbawieniu. Wiemy przecież, że Chrystus umarł jako człowiek – tłumaczył franciszkanin.

Czego o człowieczeństwie Chrystusa możemy dowiedzieć się z kart Pisma Świętego? Prelegent rozpoczął od Starego Testamentu. Prorocy dość dokładnie określili pochodzenie Mesjasza (Iz 11,1), Jego ród (Iz 9,6) oraz miejsce narodzenia jako człowieka (Mi 5,1). Opisywane miały być tam również przyszłe cierpienia Zbawiciela, co zapowiadał m.in. prorok Izajasz: „A w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53,5). – Zdrowie może być tylko w ranach człowieka – podkreślał o. Tomasz, który chwilę później przeniósł słuchaczy do Nowego Testamentu. – Ewangelie określają Jezusa jako Syna Człowieczego (Mt 11,19). Nowy Testament podaje ponadto Jego genealogię ludzką, rodowód (Łk 3,23-38). Ewangeliści opisują również jego normalnie przebiegający rozwój (Łk 2,40) – wspominał duchowny.

W całym życiu i działalności Mesjasz ma ukazywać się jako pełny i integralny człowiek. – Mamy zmęczenie, sen i potrzeby typowo ludzkie. W Ewangeliach da się ponadto określić życie intelektualne, uczuciowe, a także działanie woli Jezusa. Możemy więc mówić również o Jego charakterze, psychice i osobowości – podkreślał proboszcz. – Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, dlatego posiada osobowość, naturę, wolę i świadomość, zarówno boską, jak i ludzką – tłumaczył o. Tomasz.

Gdzie na kartach Biblii te dwie natury objawiają się najmocniej? – W trakcie modlitwy w Ogrójcu, gdzie było między nimi mocne tarcie. Jezus musiał umrzeć jako człowiek, ale miał naturę Bożą, dzięki której widział więcej, m.in. całą niegodziwość świata, za który umiera. Pogodzenie dwóch natur dokonało się wtedy, gdy powiedział: „Niech się stanie wola Twoja, Ojcze, a nie moja” – mówił zakonnik, który nawiązywał później m.in. do herezji chrystologicznych, które ujawniały się na przestrzeni wieków, a i dzisiaj mają wkradać się w rozumowanie niektórych świeckich czy nawet duszpasterzy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy