Wspólnota parafialna pod koniec sierpnia świętowała odpust. – Dziś wspominaliśmy męczeństwo naszego patrona, więc światła paliły się na czerwono, jutro znów zapalę zielone – uśmiecha się Edward Woch, kościelny od 34 lat. – Oświetlenie nastawy ołtarzowej zmienia się w zależności od okresu liturgicznego – dodaje ks. Dominik Jezierski, proboszcz miejsca. W tamtejszej świątyni istnieje jeszcze inna tradycja. – W trakcie odpustowej procesji eucharystycznej obraz przedstawiający męczeństwo św. Jana Chrzciciela jest obracany. Taka sama rama, ta sama scena, ale widać inny obraz, który cieszy oczy wiernych przez cały następny rok – tłumaczy kapłan.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








