Nowy numer 38/2022 Archiwum

Ochrona przyrody pod napięciem

Karkonoski Park Narodowy idzie z duchem czasu. Niedługo pojawią się w nim samochody elektryczne.

Coraz bliżej do pewnej jakościowej rewolucji, bo jest szansa na to, że już niedługo Karkonoski Park Narodowy otrzyma samochody z napędem elektrycznym. Stanie się tak dzięki Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przeznaczył na ten cel 16 mln zł. Pieniądze pozwolą na dofinansowanie zakupu „elektryków”. Program nosi nazwę „Elektro Parki – elektromobilność w parkach narodowych” i dotyczy wszystkich 23 polskich parków narodowych. Decydenci planują zakup około 80 pojazdów (różnych typów − osobowych, terenowych oraz SUV-ów) oraz zainstalowanie 45 ładowarek zarówno dla pracowników, jak i dla turystów.

Wśród placówek, które skorzystają z dofinansowania, jest również Karkonoski Park Narodowy. Jego dyrektor Andrzej Raj mówi, że planowany jest zakup czterech samochodów terenowych a także osobowych i SUV-ów. − Elektryfikacja usług realizowanych na terenie parku leży w interesie nas wszystkich. Już od kilku lat z dużym powodzeniem używamy do pracy narzędzi elektrycznych, m.in. kos i pił. Służy to nam wszystkim, zarówno pracownikom, jak i turystom, którzy dzięki temu nie muszą słuchać pracujących głośno maszyn spalinowych podczas zwiedzania parku − mówi dyrektor KPN.

Obecnie parki narodowe szykują się do przetargu, aby wyłonić dostawcę takich pojazdów. − Rynek aut terenowych nie jest duży. Co prawda takie samochody są już w ofercie, ale są niezwykle drogie, bo kosztują nawet 500 tys. zł – mówi dyrektor KPN. – Oferowane samochody mają zasięg około 200 km. Taki zasięg spełnia nasze oczekiwania. Mówimy oczywiście o samochodach, które będą nam służyły w czasie, kiedy będzie można poruszać się po szlakach. Zimą jest to utrudnione, a nawet niemożliwe, ze względu na grubą pokrywę śnieżną. Czeka nas więc w przyszłości także zakup innych pojazdów elektrycznych, ale już o trakcji gąsienicowej, np. skuterów. Takie inne pojazdy nie są nowością, ponieważ część parków narodowych chroniących głównie obszary wodne ma łodzie o napędzie czysto elektrycznym. Są one niezwykle ciche i pomagają np. w monitoringu ptactwa wodnego, które jest bardzo wrażliwe na każdy odgłos – mówi A. Raj.

Wśród pojazdów terenowych, które mogą znaleźć się na wyposażeniu pracowników KPN, jest Sokół 4×4. To samochód elektryczny zbudowany na bazie Land Rovera Defendera, produkowany przez Alberta Gryszczuka spod Zgorzelca. W ramach projektu „Lasy energii” był on dwa lata temu testowany przez pracowników KPN. Jak mówi Ireneusz Zyska, auto to ma bardzo dobre rekomendacje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy