Nowy numer 49/2022 Archiwum

Pod okiem rzymskiego żołnierza

Po trzech latach starań miasto w sercu Zagłębia Miedziowego w końcu cieszy się swoim oficjalnym orędownikiem w niebie.

Interwencja świętego

W 1680 r. przez Europę szła jedna z największych fal strasznej choroby – dżumy. Sama nazwa wywoływała przerażenie i lęk. Pomór dziesiątkował wsie, miasta i państwa. Dżuma w połowie czerwca 1680 r. dotarła do bram Polkowic. W ciągu kilkunastu dni zmarły w mieście dziesiątki osób. Jak odnotowują kroniki, 4 lipca burmistrz Ferdynand Mehl i radni złożyli ślubowanie wierności św. Sebastianowi, ogłosili go patronem i błagali o wstawienie się u Boga i cofnięcie pomoru. Choroba ponoć przestała dziesiątkować mieszkańców, a od 20 stycznia kolejnego roku rokrocznie mieszkańcy stawiali się w kościele we wspomnienie św. Sebastiana i dziękowali mu za ocalenie.

Przeszyty strzałami

Święty Sebastian – według tradycji – był synem urzędnika cesarskiego. Dzięki starannemu wykształceniu oraz pozycji ojca doszedł do wysokiego stanowiska i stał się dowódcą gwardii cesarza Marka Aureliusza Probusa (panowanie 276–282), chociaż św. Ambroży uważał, że chodziło o późniejszego cesarza – Dioklecjana (panowanie 284–305). Za wyznawanie nauki Chrystusa został przywiązany do słupa lub drzewa i przeszyty strzałami. Według niepotwierdzonej legendy, Sebastian wówczas nie zginął. Irena z Rzymu, która postanowiła go pochować, zauważyła oznaki życia i doprowadziła go do zdrowia. Gdy Sebastian wyzdrowiał, poszedł bezpośrednio do cesarza i zarzucił mu barbarzyństwo w stosunku do chrześcijan. Cesarz w przypływie gniewu kazał go bić pałkami, żeby mieć pewność, iż tym razem Sebastian na pewno zginie. Ciało męczennika wrzucono do kanałów miejskich, a wydobyć i pochować miała je święta Lucyna. Święty Sebastian jest patronem m.in. Hamburga oraz Rzymu, a także Niemiec i Gwardii Szwajcarskiej. Jest opiekunem chorych na choroby zakaźne, inwalidów wojennych, kamieniarzy, konwisarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażaków, strzelców i żołnierzy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy