Nowy numer 39/2022 Archiwum

Trzeba się odciąć

O niebezpiecznym świecie narkotyków, konsekwencjach ich zażywania oraz o tym, co zrobić, by wyjść z nałogu i już do niego nie powrócić, opowiada Jerzy Górski.

Jakub Zakrawacz: Dlaczego nie wziąć, choćby na spróbowanie?

Jerzy Górski: Bo następstwa są przeogromne. Nie dajcie sobie wmówić, że wejdziecie w fajny świat. To ułuda, kłamstwo.

Jaki ma Pan stosunek do zapalenia tzw. zioła? Może być to wstęp do czegoś mocniejszego?

Najczęściej właśnie tak się dzieje. Nie wierzcie, że palenie marihuany nie uzależnia. Ci, którzy tak mówią, tworzą pewną filozofię. Nie warto.

Pańską historię mogliśmy poznać m.in. dzięki książce „Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą” (Ł. Grass, 2017 r.) i jej ekranizacji z tego samego roku (reż. Ł. Palkowski).

Wszystko, co działo się na ekranie, dotyczyło mnie albo mojego środowiska. Trudno było pokazać kilkadziesiąt lat w niecałe dwie godziny, ale autorzy zrobili to dobrze.

Jaki wpływ na wejście w nałóg miało otoczenie?

Jako młody człowiek nie mogłem robić tego, co chciałem. Ojciec miał na mnie pomysł, który mi się nie podobał. Nie mogliśmy się dogadać, więc szukałem akceptacji gdzie indziej. Zaimponowali mi hipisi. Wydawało się, że ich świat jest fajny, kolorowy, a narkotyki dają odjazd, odlot. Nikt mi jednak nie powiedział, że będę w głodzie, zacznę popełniać przestępstwa i robić inne złe rzeczy, byle tylko pozyskać towar.

Jak przeciwdziałać narkomanii?

Stwarzać warunki, dawać możliwości próbowania swoich sił w nowych rzeczach. Wszystko zaczyna się od rodziny, później wpływ ma szkoła, środowisko i wiele innych czynników. Nieprawda, że młodzież jest zła. To my sobie tak wmawiamy. Zróbmy coś dla nich. Wskażmy dzieciom drogę. Kulturalną, sportową. Dajmy im prawo wyboru. Wolność jest najważniejsza w życiu. To słowo bardzo mnie pociągnęło, gdy opowiadał o nim Marek Kotański. Mówił, że gdy przyjdę do Monaru, będę mógł odkrywać nowe pasje, śpiewać, malować, uprawiać sport, robić wszystko, co będę chciał. W Monarze istnieje możliwość stwarzania siebie na nowo, pokazania samemu sobie, że coś umiem i coś jestem wart.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy