Nowy numer 31/2022 Archiwum

Tytan pracy

Parafianie zawsze mogli na niego liczyć. Wierzą, że miłość i troska, którą ich otaczał, otworzyły mu bramy wieczności.

W sobotę 12 lutego odszedł do Pana ks. kanonik Stanisław Śmigielski, proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Złotoryi i kustosz tamtejszego sanktuarium Matki Bożej z Lourdes.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek 18 lutego w kościele parafialnym. Eucharystii pogrzebowej przewodniczył biskup legnicki Andrzej Siemieniewski, kolega kursowy zmarłego kapłana. Na liturgii zgromadziło się wielu wiernych. Przyjechali także byli parafianie ks. Stanisława z Pomocnego.

Człowiek czynu

− To bardzo smutny czas, że musimy ciebie, księże Stanisławie, pożegnać. Wierzymy jednak, że będziesz żył w naszej pamięci. Jesteśmy wdzięczni tobie i Panu Bogu, że był moment, gdy stanąłeś wśród nas. Byłeś bowiem wspaniałym kapłanem. I mimo że byłeś u nas jedynie cztery lata, umocniłeś naszą wiarę. Ciągle powtarzałeś, że najważniejszym fundamentem jest rodzina. Okazywałeś nam wielki szacunek i pokorę. Byłeś bardzo dobrym człowiekiem, a zarazem tytanem pracy – mówili przedstawiciele parafii z Pomocnego.

Podobnie ciepło mówił o zmarłym Robert Pawłowski, burmistrz Złotoryi:

− Zapamiętam księdza Stanisława jako człowieka ciągle spieszącego się. Dla niego każda chwila była cenna, gdyż był człowiekiem niezwykle pracowitym. To na pewno mogę powiedzieć, że od pracy się nie wymigiwał. Poszukiwał pracy. To był człowiek czynu. Oszczędny w słowach, ale pracowity. Mimochodem uczył nas, jak rozwiązywać problemy, które wydawały się nie do rozwiązania.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama