To pełnia szczęścia

Pięć zakonnic, zamieszkujących jedyny w naszej diecezji dom sióstr salezjanek, opowiada o swoim powołaniu.

0m 49s

Kiedy przychodzi powołanie, człowiek właściwie nie wie, czym ono jest. W moim przypadku było to bardzo mocne powołanie do życia zakonnego. Były nie tyle wątpliwości, co poszukiwanie właściwego zgromadzenia – opowiada s. Ewa Wolska, dyrektorka Domu Zakonnego Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki, który znajduje się w Lubinie. – Poszukiwałam jakiejś rady, rozeznania. Pochodzę z miejscowości, gdzie prężnie działało oratorium prowadzone przez księży salezjanów, którzy pomogli mi w odczytaniu tego powołania i dostrzeżeniu, że cechy mojej osobowości wskazują na to, że Pan Bóg wzywa mnie nie tylko do oddania się Jemu, lecz również do pracy z dziećmi i młodzieżą – dodaje siostra.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5