GN 19/2022 Archiwum

Przyjechał turysta, wyjechał pielgrzym

W grudniu mija 399. rocznica wydarzenia, które odmieniło los cysterskiego opactwa.

W krzeszowskiej bazylice mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP 18 grudnia będzie szczególną okazją do modlitwy przy ikonie Matki Bożej Łaskawej. Wówczas przypada 399. rocznica wydarzenia, które wielu uznaje za cudowne.

Jak zanotowali kronikarze krzeszowskiego opactwa cystersów, w zimny grudniowy wieczór Roku Pańskiego 1622 podczas remontu posadzki kościoła klasztornego czeladnik stolarski miał zobaczyć, że smuga światła, padając na deski podłogi, odkrywa jakąś nierówność. Po zerwaniu desek okazało się, że pod podłogą znajduje się skrzynia skrywająca zaginiony obraz Matki Bożej Łaskawej. Prawie 200 lat wcześniej, w 1426 roku, zapobiegliwi mnisi schowali malowidło przed zbliżającymi się oddziałami husytów.

Ten maryjny wizerunek od momentu odnalezienia darzony był wielkim kultem. Dziś pielgrzymujący do Domus Gratiae Mariae, Domu Łaski Maryi, przedstawioną tam Matkę Bożą nazywają Królową Sudetów. Na pamiątkę odnalezienia ikony nowo wybudowany kościół, który znamy obecnie, postanowiono poświęcić Matce Bożej Łaskawej. Wcześniejsza gotycka świątynia nosiła wezwanie św. Jana Chrzciciela. Fakt odnalezienia tej ikony maryjnej jest o tyle istotny, że być może nie byłoby sanktuarium – a może nawet tak wspaniałego opactwa pocysterskiego – gdyby nie Matka Boża Łaskawa, której cześć od chwili odnalezienia obrazu nie maleje.

Warto podziękować za to Bogu i przyjechać do Krzeszowa. Do wzięcia udziału w tym szczególnym święcie zaprasza Grzegorz Żurek z fundacji Europejska Perła Baroku. − Jest to bardzo ważne wydarzenie, które wielu ocenia w kategoriach cudu. Po pierwsze chodzi o odkrycie zaginionego obrazu. Po drugie warto podkreślić, że odnaleziono go ponoć w idealnym stanie. A ma to znaczenie, ponieważ mnisi, chowając go, działali w wielkim pośpiechu, nie mieli więc czasu na dokonywanie szczególnych zabezpieczeń. Zapewne zakładali, że ukryją ikonę na chwilę, kilka dni, maksymalnie tygodni. Nie sądzili, że przeleży tutaj 200 lat. Po tym czasie obraz ciągle był w idealnym stanie, a już wówczas był wiekowy. Jest to bowiem jedna z najstarszych ikon, jakie mamy obecnie na terenie Polski − mówi G. Żurek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama