Nowy numer 37/2021 Archiwum

To nie kolonie

Cztery gromady wilczków przez tydzień żyły w lesie niedaleko Olszyny.

Dziewczęta przyjechały na wakacyjne obozy z Legnicy, Bolesławca, Gryfowa Śląskiego i Zgorzelca.

– Był to obóz dla najmłodszych harcerek z naszego stowarzyszenia. Są to dziewczyny w wieku od 8 do 12 lat. Bardzo dużo się tu nauczyły. Przede wszystkim – współpracy w grupie – zapewnia Dorota Sikorska, Akela 2. Gromady Gryfowskiej.– Dla dziewczyn z mojej gromady był to pierwszy taki obóz, więc przeżyły tu prawdziwą szkołę. Niektóre pierwszy raz w życiu spały w namiocie – dodaje.

Młode harcerki nie mogły narzekać na brak wydarzeń. Doświadczyły nawet ewakuacji przed burzą, w której pomagali miejscowi strażacy. Na szczęście było to raczej działanie prewencyjne niż wynikające z prawdziwego niebezpieczeństwa.

Cały obóz odbywał się na bazie fabuły „Księgi dżungli”. – Bardzo podobało nam się poszukiwanie Mowgliego w ramach Wielkiej Gry. Poza tym mogliśmy się nauczyć wielu ciekawych rzeczy, jak rozpalanie ogniska czy podstawy gotowania. Nie było też internetu, co z jednej strony było fajne, bo można było od niego odpocząć, ale w pewnym momencie troszeczkę go brakowało... Jednak było dużo innych fajnych wydarzeń i na pewno warto przyjechać na taki obóz – mówią Iga, Pola i Basia z 2. Gromady Gryfowskiej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama