Nowy numer 37/2021 Archiwum

Niedokończone Dzieje Apostolskie

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski o nowych wyzwaniach w diecezji.

Jędrzej Rams: Jak nowemu Biskupowi kojarzy się diecezja legnicka?

bp Andrzej Siemieniewski: Pierwsze skojarzenia z diecezją legnicką to wspomnienia. Przecież ona tworzyła kiedyś diecezję wrocławską. Już po powstaniu diecezji legnickiej bywałem na spotkaniach w seminarium, na odpuście w Krzeszowie, w różnych grupach i wspólnotach. W wielu miejscach i przez wiele lat proszono mnie o konferencje i prowadzenie rekolekcji. Nie mogę więc powiedzieć, że jest ona dla mnie całkowitą nowością. Ale faktycznie przez ostatnie lata wiele się tutaj zmieniło i trzeba się troszkę poduczyć.

Ksiądz Biskup ma doświadczenie wieloletniego towarzyszenia grupom świeckim. Jak wpływało to na Księdza jako prezbitera, a później także biskupa pomocniczego?

Doświadczenie wspólnot, ruchów i stowarzyszeń pozwala lepiej zrozumieć naturę Kościoła. Kościół jest wspólnotą wierzących w Jezusie Chrystusie pod przewodnictwem pasterzy. Ale jest wspólnotą, którą poznajemy od dołu, z perspektywy dnia codziennego, od strony relacji osobowych i międzyludzkich. Moje doświadczenie wspólnot i ruchów pomaga mi zrozumieć tę naturę, bo przecież my wszyscy zjednoczeni w jednym Duchu chcemy przeżywać swoją wiarę wspólnie. Tak więc twórzmy Kościół zgodnie z pięknym liturgicznym wyrażeniem jako „bracia i siostry”.

Kościół w Polsce przeżywa trudny czas m.in. ze względu na skandale, ale i pandemię. Jak Ksiądz Biskup postrzega możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania?

Myślę, że trzeba rozszerzyć sformułowanie „powrót do normalności”, ponieważ mogłoby to nieco niepoprawnie sugerować, że chodzi o powrót do przeszłości. A my w Kościele raczej myślimy o przyszłości. Tak jest w życiu rodzinnym. Tam pojawiają się dzieci, dorastają, opuszczają dom, zakładają swoje domy. I nie używa się sformułowania „powrót do normalności”, lecz zadaje się pytanie o to, jaka przyszłość czeka nas w tej sytuacji. Tutaj niezastąpioną szkołą jest Pismo Święte, które w dużej mierze jest długim opisem kryzysów. Zaczynając od Adama i Ewy, przez kryzysy patriarchów, po wspólnoty chrześcijan. Rozwiązaniem Bożym było wskazywanie na przyszłość. Normalność w takim rozumieniu jest więc przyszłością, nowością, ale będą to dni błogosławione. Takie same serie kryzysów, przejawiające się na przykład w życiu apostołów, mamy w ewangeliach. Trzeba więc spojrzeć na czekający nas czas jako na kolejne rozdziały Dziejów Apostolskich.

Z jakim przesłaniem przychodzi Ksiądz Biskup do naszej diecezji?

Moje biskupie zawołanie brzmi „Bóg jest miłością”. Jest to zdanie biblijne, drogie papieżowi Franciszkowi. Miłość Boża na kartach Pisma Świętego jest rodzajem mocy, która wtargnęła do świata, by zmieniać go od wnętrza. Jest to moc większa i silniejsza od miłości ludzkiej. Miłość Boga jest mocą, jest to siła uzdrawiająca. O takie wtargnięcie Bożej miłości chcę się modlić i o taką modlitwę chcę wszystkich prosić.

Jakie plany na najbliższe tygodnie?

Najbliższe dni i tygodnie to plany ucznia w szkole. On się rozgląda, słucha, chce się zorientować i poznać, jakie ważne wyzwania czekają go tutaj w Legnicy.

Kiedy możemy spodziewać się uroczystego wprowadzenia na katedrę legnicką?

Ingres planowany jest na 20 września. Jest więc trochę czasu, by przyjrzeć się chociażby sytuacji epidemiologicznej. 20 września jest ponadto ważnym dniem dla diecezji legnickiej, ponieważ jest to rocznica konsekracji legnickiej katedry. A mówi się, że katedra to serce diecezji. To miejsce trwa od wieków, ale patrzymy na nie przede wszystkim jako na część historii zbawienia; historię ludzi, którzy przychodzili tu się modlić, słuchać słowa Bożego, a z czasem też budowali tutaj diecezję legnicką.


jedrzej.rams@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama