Nowy numer 37/2021 Archiwum

Milczy i pomaga

Za jego wstawiennictwem możemy skutecznie wołać do Pana.

W sobotę 26 czerwca do dekanatu Leśna trafił peregrynujący po naszej diecezji obraz św. Józefa.

W pierwszym dniu wizyty homilię wygłosił dziekan ks. Zbigniew Karaban. − Św. Józef to człowiek sprawiedliwy, pobożny, wybrany. W swoim życiu pragnie poznawać i realizować wolę Bożą. Akceptuje zadanie, jakie stawia przed nim Bóg. Swoje życie oddaje na służbę przychodzącemu na świat Zbawicielowi – rozpoczął ks. Zbigniew, który przypomniał wiernym list papieża Franciszka „Patris corde”, którym ten zainaugurował rok poświęcony opiekunowi Zbawiciela. – Ojciec Święty zaprosił nas na spotkanie ze św. Józefem i oto jesteśmy – mówił w kościele pw. Chrystusa Króla.

Kapłan wspomniał, że znakiem, który jednoczy nas wokół św. Józefa, jest w naszej diecezji właśnie peregrynujący wizerunek. O samym świętym nie wiemy jednak wiele. – W Piśmie Świętym nie pojawia się ani jedno jego słowo. Ewangelia tylko kilka razy wspomina jego imię i wydarzenia, w których brał udział. To zrozumiałe, ewangeliści interesowali się przede wszystkim osobą i nauką Jezusa. Wszyscy inni odgrywali tutaj drugorzędną rolę. To jednak, co wiemy o św. Józefie, dostatecznie świadczy o tym, że był to człowiek niezwykły, święty, wielki – mówił ks. Karaban.

− Św. Józef pomoże każdemu. W ostatnim czasie jeszcze więcej się do niego modlę – mówi Zofia Dubiel. − To patron mojego życia. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, kto to jest – rozpoczyna swoje świadectwo Stefania Dubiaga z Szyszkowej. – Kilka razy uratował mi dom. Pewnego dnia w swojej kuchni letniej zostawiłam na gazie garnek z ryżem i zapomniałam o nim. Całą dobę gotował się ryż, a garnek nawet się nie zapalił. Św. Józef mieszał w garnku – twierdzi pani Stefania, która umieściła jego obraz w centralnym miejscu swojego domu.

Leśna była trzecim przystankiem na drodze peregrynacji kopii katedralnego wizerunku. W sobotę 3 lipca trafiła ona do dekanatu Bogatynia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama