Nowy numer 37/2021 Archiwum

Zostawiły nam testament

Trzy siostry zakonne, które poniosły męczeńską śmierć podczas II wojny światowej na terenie obecnej diecezji legnickiej, zostaną beatyfikowane.

Papież Franciszek uznał za wiarygodny przewód beatyfikacyjny s. M. Paschalis i jej towarzyszek, które na początku 1945 roku zginęły zabite przez radzieckich żołnierzy wkraczających na niemiecki wówczas Dolny Śląsk. Ich beatyfikacja odbędzie się we Wrocławiu, jednak nie znamy jeszcze dokładnej daty tego wydarzenia.

– Bardzo się cieszymy z decyzji Ojca Świętego i czekamy na termin beatyfikacji. Dla naszego zgromadzenia to nowy impuls do realizacji naszego powołania, charyzmatu matek założycielek. Dla całego Kościoła cenne jest świadectwo sióstr – biblijnych mężnych niewiast – mówi s. Miriam Zając, postulatorka. – Zostawiły nam testament – zachętę do przekazywania wartości chrześcijańskich. Ich ofiara z życia to zaproszenie dla młodych, by szanowali drogocenny dar, jakim jest czystość, tak współcześnie profanowana, deptana. To zaproszenie do poszanowania godności kobiety – dodaje siostra.

Męczennice elżbietańskie mogą być także orędowniczkami dla kobiet, których godność nie została uszanowana, a także tych, które same jej w sobie nie uszanowały. Każdemu mogą pomagać odbudowywać w sobie poczucie wartości, godności dziecka Bożego.

Na terenie obecnej diecezji legnickiej miejsce wiecznego spoczynku znalazły trzy siostry zakonne, obecnie sługi Boże: s. M. Rosaria (Elfrieda) Schilling zamordowana 23 lutego 1945 r. w Nowogrodźcu, s. M. Adela (Klara) Schramm, która zginęła w Godzieszowie 25 lutego 1945 r. razem z chorymi, wśród których posługiwała, oraz s. M. Sabina (Anna) Thienel zamordowana w Lubaniu 1 marca 1945 r. Okrucieństwo i nienawiść sowieckich żołnierzy uwidoczniło się zwłaszcza na przykładzie s. Rosarii przebywającej na placówce w Nowogrodźcu.

Późnym wieczorem 22 lutego trzech napastników wyprowadziło siostrę ze schronu, gdzie ukrywała się ze swoimi podopiecznymi. Tej samej nocy brutalnie zgwałciło ją blisko 30 żołnierzy. W strasznym stanie wróciła do schronu. Następnego dnia siostry miały się udać do komendantury, ale s. Rosarii komisarz kategorycznie nakazał pozostać, gdyż, jak mówią świadkowie, upatrzył ją dla siebie. Mimo osłabienia i zakazu siostra wyszła. Rozwścieczony komisarz zabił ją strzałem z pistoletu. Ciało męczennicy spoczywa dzisiaj na cmentarzu w Nowogrodźcu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama