Nowy numer 29/2021 Archiwum

Głoszą orędzie Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

– Dużo spraw się prostuje na tych drogach do Gietrzwałdu. Dużo się naprawia – mówi pielgrzym Mirosław Młodecki.

W czwartek 10 czerwca z kościoła pw. św. Wojciecha w Lubinie wyruszyła III Piesza Pielgrzymka Lubin – Gietrzwałd. Grupa ma do pokonania aż 555 km. Do celu dotrą 27 czerwca, czyli w 144. rocznicę pierwszego objawienia Maryi.

– Cieszę się, że możemy iść pełną grupą, a nie jak przed rokiem – pojedynczo. Pielgrzymka nam się rozrasta. Są osoby z Ostródy, z Kielc, spod Warszawy. Jest wiele osób, które bały się ruszyć, ale myślę, że z roku na rok będzie nas coraz więcej. Droga pielgrzymia nie jest łatwa, bo liczy 555 km. To jedna z najdłuższych pieszych pielgrzymek w Polsce. Wymaga sporego wysiłku i mamy wielką wdzięczność w sercu, że mimo przeciwności udało nam się w komplecie dotrzeć do Gietrzwałdu – mówi Piotr Socha, organizator.

Pielgrzymi odwiedzą 10 sanktuariów maryjnych, by dotrzeć do jednego z kilkunastu oficjalnie uznanych przez Kościół miejsc objawień Matki Bożej. – Tak musiało być, rozeznaliśmy przynaglenie ze strony Matki Bożej, by ich nie omijać. By tak wyznaczyć trasę, aby idąc przez Polskę, jak najczęściej modlić się w Jej sanktuariach − opowiadał o zamyśle na pielgrzymkę Piotr Socha. – Naszą misją było głoszenie orędzia Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, jakie Ona zostawiła Polakom. Tak odczułem to ja, ale także pozostali uczestnicy wędrówki. Nie szliśmy dla siebie, ale szliśmy, ponieważ czuliśmy, że Matka Boża chce przypomnieć Polakom o Jej słowach do naszego narodu. Niektórzy napotkani przez nas ludzie byli kiedyś w Gietrzwałdzie, jednak zdecydowana większość nie słyszała o tym sanktuarium – dodaje mężczyzna.

Ta misja spełnia swoją rolę. Pani Iza idzie w pielgrzymce kolejny raz, a dopiero od trzech lat zna sanktuarium w Gietrzwałdzie.

– Wyruszam już po raz trzeci, z tym że przed rokiem było to na rowerach. W tym roku nie przejdę całej trasy. Nie mam takiej możliwości. Ale idę na pierwsze kilka dni. Gietrzwałd, objawienia maryjne, poznałam dopiero, kiedy powstała ta pielgrzymka. Wcześniej nic o nim nie wiedziałam, a teraz mogę śmiało powiedzieć, że pokochałam to miejsce i dar obecności Maryi – mówi pani Iza.

Jak podkreślają pielgrzymi, to długość trasy i jej kameralność sprawiają, że chcą wracać na szlak.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama