Nowy numer 3/2021 Archiwum

Przed nami Weekend Cudów

Tegoroczna akcja będzie miała nieco inny wymiar niż w poprzednich latach.

Główną przyczyną zmian jest sytuacja pandemiczna panująca w naszym kraju. – Zdajemy sobie sprawę, że będzie nam trudniej działać. Jednocześnie wiemy, że jesteśmy w tym roku potrzebni bardziej niż kiedykolwiek. Mimo przeciwności Szlachetna Paczka i Akademia Przyszłości w tym roku odbędą się w specjalnych okolicznościach – mówi Joanna Sadzik, prezes Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki.

Inne rzeczy jednak się nie zmieniają. Jak informują organizatorzy, w naszym kraju w ubóstwie żyje około 2 mln osób. Szlachetna Paczka dociera do biedy ukrytej, której nie zauważamy na co dzień, która jest niezawiniona. Często pojawia się w rodzinie w wyniku nieszczęśliwego wypadku czy choroby, a nawet trudno dostępnego i słabo skomunikowanego miejsca zamieszkania utrudniającego podjęcie pracy.

Tylko w zeszłym roku w działania Szlachetnej Paczki włączyło się ponad 620 tys. osób, a łączna wartość pomocy materialnej, przekazanej ponad 14,5 tys. rodzin w potrzebie, przekroczyła 45 mln złotych.

Startem edycji Szlachetnej Paczki jest otwarcie możliwości wybierania rodzin w bazie akcji. To nastąpiło w sobotę 14 listopada o 8.00. Warto wejść na stronę szlachetnapaczka.pl i wybrać rodzinę, której chcemy pomóc. Paczkę należy stworzyć najdalej do 12 grudnia, ponieważ to tego oraz następnego dnia wolontariusze będą przekazywali paczki rodzinom.

Kim są te rodziny i czego potrzebują? W chwili pisana tekstu zgłoszona była m.in. pani Teresa (okolice Lubina). Tak została opisana w bazie: „3 kluczowe potrzeby: opał – 1 tona węgla, garnki, żywność”. Co wiemy o pani Teresie? To, że „mieszka sama, z bliskimi ma tylko sporadyczny kontakt, więc czuje się bardzo samotna. Przez wiele lat pracowała, podejmowała zatrudnienie w różnych branżach – pracowała w szpitalu oraz w hospicjum, ale również w ogrodnictwie. Przez jakiś czas pracowała także za granicą, zarabiając na utrzymanie całej rodziny. Niestety, choroba alkoholowa męża zniszczyła życie jej najbliższych – pomimo podejmowanych przez nią starań zdarzało się, że jej dzieci głodowały. Obecnie pani Teresa utrzymuje się z bardzo niskiej emerytury i zasiłku pielęgnacyjnego (łącznie 659 zł). Po opłaceniu bieżących rachunków (555 zł), na życie pozostaje jej około 104 zł na miesiąc. Z tego powodu nie zawsze ma środki chociażby na wykupienie niezbędnych lekarstw”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama