Nowy numer 2/2021 Archiwum

Liczy się wspólnota

Coraz więcej osób zarażonych koronawirusem przebywa w domowej kwarantannie. Chorzy potrzebują naszej pomocy.

W chwili pisania tego artykułu w samej Legnicy znajdowało się 500 osób z wykrytym zakażeniem wirusem COVID-19. Wszyscy oni przebywali w czasowej izolacji. Niekiedy wraz z nimi w kwarantannie znajdowali się ich najbliżsi. Wszystkie te osoby przez co najmniej 10–14 dni nie mogły opuszczać miejsca zamieszkania − nie mogły samodzielnie zrobić zakupów czy też nawet wyprowadzać psów. Podobną grupę z ograniczoną możliwością przemieszczania się stanowili, i nadal stanowią, ludzie z grup tzw. podwyższonego ryzyka podatności na zakażenie. To najczęściej osoby starsze, powyżej 60. roku życia.

Do nich wszystkich wyszli z ofertą pomocy m.in. wierni z różnych parafii. Jedną z nich jest parafia pw. Trójcy Świętej w Legnicy. O pomyśle pomocy mówi ks. Krzysztof Paszkiewicz. – Sporo się pozmieniało w duszpasterstwie. Nie odwiedzamy chorych z tradycyjną comiesięczną wizytą. Są to przecież osoby starsze, schorowane. Łatwo ich zarazić i narazić na komplikacje zdrowotne – mówi ks. Krzysztof. – Myśląc jednak o braku kontaktu z nimi, a także z osobami, które po prostu są na kwarantannie, zaproponowaliśmy pomoc. Od wyprowadzenia psa po zrobienie zakupów. W pierwszych kilku godzinach nie zadzwonił nikt z prośbą o pomoc, ale za to odebrałem trzy telefony od parafian zgłaszających się do wolontariatu. Myślę, że każda parafia ma dobrą „renomę”. Ludzie zaufają często szybciej księdzu czy osobie przez niego przysłanej, czasami może nawet znanej z kościoła, niż osobie przysłanej przez jakiś ośrodek pomocy społecznej – mówi kapłan. Podobne inicjatywy w parafii pojawiły się też w innych regionach diecezji legnickiej, m.in. w parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Złotoryi.

Jednak nie tylko parafie, ale również inne katolickie środowiska ruszyły z pomocą. Podobną „ofertę pracy za Bóg zapłać” stworzyli w Legnicy harcerze spod znaku Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego. – Jako harcerze mamy to niejako w naturze, by pomagać wszystkim i w każdej sytuacji. Takie świadczenie pomocy jest więc naturalne. Wiemy, że starsi ludzie powinni na siebie uważać. Chcemy im w tym pomóc. Jestem koordynatorem tej akcji skautów w Legnicy. Podaliśmy nasze numery telefonu pracownikom Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej – mówi Janek Nieślańczyk, harcerz z Legnicy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama