Nowy numer 47/2020 Archiwum

Motorem − wiara

Na początku października u jednego z pacjentów Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Samarytanin”, prowadzonego przez Stację Opieki Caritas Diecezji Legnickiej, zdiagnozowano koronawirusa.

Niezbędne było zatem wykonanie badań wszystkim przebywającym tam pacjentom oraz personelowi. Badania wykazały, że w ZOL-u większość osób chorych, a także część z personelu, ma wynik dodatni.

Jak podkreśla ks. Robert Serafin, dyrektor Caritas Diecezji Legnickiej, wiedza na temat koronawirusa, w tym o sposobach jego rozprzestrzeniania, jest obecnie o wiele większa niż w marcu. Nie znaczy to jednak, że jest mniej realnych, codziennych problemów czy lęku. – Doświadczenie, które zdobyliśmy w Jeleniej Górze od kwietnia tego roku, wiele nas nauczyło. Zdaliśmy sobie sprawę, że nie można pozwolić, by strach sparaliżował to, co najważniejsze: opiekę nad chorymi i zapewnienie bezpieczeństwa personelowi. Motorem takiego działania jest wiara w Boga, Jego Ewangelia. Cały czas się uczymy, dzielimy się doświadczeniem, czytamy wytyczne, by dostosować nasze placówki do wymogów obecnej chwili. Nie jest to proste − mówi ks. Robert.

− Wydaje się, że więcej wiemy na temat zagrożenia koronawirusem, jednak zetknięcie z codziennością, ludzkimi wątpliwościami i strachem uczy nas pokory i tym bardziej mobilizuje do zawierzania Bogu nas samych i całej tej sytuacji, w której żyje dzisiejszy świat, każdy człowiek. To właśnie życie uczy, że bez ludzi poświęcających się chorym nie da się wprowadzić i urzeczywistnić zdobytego doświadczenia w konkretnych sytuacjach i miejscach – podkreśla ks. Serafin.

Każdy ZOL to odrębna jednostka. W tym w Jeleniej Górze przebywa więcej pacjentów. Plan budynku pozwala na organizację pracy na trzech odrębnych, niezależnych oddziałach. To pozwoliło w kwietniu na odizolowanie jednego z oddziałów i umieszczenie na nim osób zarażonych koronawirusem.

W Legnicy wygląda to trochę inaczej. – Obecnie część personelu przebywa na kwarantannie. Mamy informację, że – jak dotąd – niektórzy przechodzą zakażenie bezobjawowo. Na obecną chwilę pacjentami opiekuje się tylko część personelu a także trzy osoby z ZOL-u w Jeleniej Górze i dwójka wolontariuszy. Jak już wspominałem, jest to chyba jedna z większych trosk tego czasu – żeby nie zabrakło personelu do opieki. Dlatego ponawiam prośbę o wolontariuszy, którzy pomogą przy chorych czy też w utrzymaniu porządku na poszczególnych piętrach. Pracy jest naprawdę sporo – mówi ks. Robert.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama