Nowy numer 48/2020 Archiwum

Prawda, nie hagiografia

Pod koniec września w Jeleniej Górze została zaprezentowana książka opisująca życie ks. Dominika Kostiala. Był on nie tylko dobrym człowiekiem, ale i patriotą, który wiele w życiu przeszedł z miłości do Kościoła.

W Zespole Szkół Katolickich u św. Pankracego w Jeleniej Górze we wtorek 29 września zaprezentowano książkę autorstwa prof. Jana Ryszarda Sielezina pt. „Na obrzeżach historii. Ks. prałat Dominik Kostial. Życie i działalność duszpasterska (30 I 1899–17 VII 1974). Publikacja ta jest ciekawa z kilku względów.

Po pierwsze, uzupełnia bardzo szczupłą literaturę opisującą życie mieszkańców Jeleniej Góry zaraz po II wojnie światowej, a zwłaszcza tę część aktywności nowych, polskich mieszkańców związaną z życiem religijnym.

Po drugie, książka porusza temat życia i działalności kapłana niezłomnego, którego zmaganie się z pośrednimi i bezpośrednimi szykanami aparatu komunistycznego państwa utrudniało nie tylko pracę duszpasterską, ale i codzienne życie.

Po prostu człowiek

Publikacja ta w końcu jest rzadką próbą opisania kapłana, człowieka Kościoła, lidera wspólnoty, dla wielu człowieka legendy. Bardzo łatwo znajdziemy biogramy, często pisane przez głęboko wierzących katolików, którzy starają się udowodnić świętość opisywanego bohatera, ale nie pokazują go jako człowieka. Autor wie o tym sporo, ponieważ dwie wcześniejsze książki poświęcił kapłanom pracującym w granicach dzisiejszej Jeleniej Góry. Chodzi o książkę opisującą życie ks. Antoniego Kamińskiego, wieloletniego proboszcza parafii pw. św. Marcina w Jeleniej Górze-Sobieszowie, oraz ks. Józefa Górszczyka, pijara zamordowanego w kościele pw. Świętych Piotra i Pawła w Jelenie Górze-Maciejowej.

Najnowsze wydawnictwo powstało dzięki parafii pw. Świętych Erazma i Pankracego. Jej obecny proboszcz, ks. prał. Bogdan Żygadło, był bardzo zadowolony, że udało się opublikować tak dobrze opracowaną biografię. – Cieszę się, że w końcu ujrzała ona światło dzienne. Ja osobiście nie znałem ks. prał. Kostiala. Znał go mój poprzednik ks. Franciszek Krosman. Jego świadectwo o poprzedniku jako o człowieku i kapłanie jest piękne. Ale powiem jeszcze, że bardzo wiele ciepłych słów słyszę od swoich parafian. Oni wspominają go jako człowieka dobrego, ciepłego, życzliwego. Wielu wspomina, że jak byli dziećmi, to ten wówczas starszy już kapłan był dla nich takim dobrym dziadkiem, który w kieszeni zawsze trzymał cukierki, którymi chętnie obdzielał dzieci. Cieszę się jednak, że w książce autor pokazał nam ks. Kostiala nie tylko jako dobrego człowieka, ale także jako patriotę, który wiele w życiu przeszedł z miłości do Kościoła – mówił ks. Żygadło.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama