Nowy numer 48/2020 Archiwum

Od czytania do głoszenia

Kolejni dojrzali mężczyźni przyjęli posługę lektoratu.

W środę 30 września, podczas wieczornej Eucharystii w legnickiej katedrze, biskup legnicki pobłogosławił i posłał sześciu mężczyzn do posługi lektoratu. Są to: Tomasz Berezicki i Antoni Puk z parafii pw. św. Michała Archanioła w Jeżowie Sudeckim, Leon Hałka i Paweł Kremza z parafii pw. św. Marcina w Jaworze, Wiesław Komarnicki-Iwaszczykowicz z parafii pw. Objawienia Pańskiego w Brenniku oraz Jan Przygrodzki z parafii pw. MB Miłosierdzia w Jeleniej Górze.

Powinności stałych lektorów różnią się od tych, które są udziałem chłopców czytających lekcje w czasie Eucharystii w naszych parafiach. Chłopcy pełnią tylko funkcję lektora, pobłogosławieni mężczyźni są zaś posłani do pełnienia posługi. Dlatego ich zadaniem będzie rozwijanie pobożności związanej z czytaniem Pisma Świętego, pomoc proboszczom w przygotowaniach wiernych do przyjęcia niektórych sakramentów oraz posługa charytatywna. Wynika to z dokumentu „Instrukcja Episkopatu Polski w sprawie udzielania posługi lektora i akolity świeckim mężczyznom”.

W diecezji legnickiej istnieje szkoła stałego lektora i akolity. Pierwsi tak posłani mężczyźni zostali ustanowieni w 2013 roku. Jej dyrektor ks. Mariusz Majewski podkreśla, że posługi lektoratu stałego udziela się mężczyznom mającym co najmniej 25 lat. – Jest to posługa dożywotnia – służba słowa. Lektorzy mają za zadanie proklamowanie, głoszenie słowa. Stają się więc misjonarzami słowa w zgromadzeniu liturgicznym i poza nim – mówi kapłan.

Wśród tegorocznych absolwentów szkoły jest Tomasz Berezicki z Jeżowa Sudeckiego. – Jako młody chłopak byłem ministrantem i wspominam tamten czas jako niezwykłe przeżycie. Uformowało to we mnie chęć poznawania Boga. Potem przyszedł czas dojrzewania, zakładania rodziny i nastąpił rozbrat ze służeniem. Jednak w pewnym momencie przyszło do mnie pragnienie ponownego służenia. I wraz z nim pojawiła się też propozycja wstąpienia do diecezjalnej szkoły stałego lektora i akolity. Myślę, że ta moja formacja i nadchodząca służba będzie z pożytkiem dla wspólnoty parafialnej, ale także dla mojej rodziny. Staramy się z żoną czytać słowo i rozmawiamy o tym, co odczytaliśmy, jak do nas ono przemówiło, co chce nam dzisiaj powiedzieć – mówi mężczyzna.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama