Nowy numer 44/2020 Archiwum

W Nim moja moc

Zarażenie koronawirusem dla niektórych wiernych to wcale nie najboleśniejsze z przeżyć w dobie pandemii.

W „Gościu Legnickim” nr 37/2020 pisaliśmy o parafianach z Tomisławia, którzy budową groty z figurą Matki Bożej z Lourdes pragną upamiętnić pielgrzymkę z września 2018 r. Na wyprawie była również Małgorzata Wieczorek.

– Pielgrzymka do Lourdes była naprawdę niesamowitym przeżyciem – wspomina pani Małgorzata. – Najważniejsza była bliskość Maryi, procesje różańcowe wieczorem... Miałam to szczęście, że pewnego dnia udało mi się uczestniczyć w wieczornym nabożeństwie. Zmówiłam wówczas jedno „Zdrowaś, Maryjo” przez mikrofon – pani Małgorzata wzrusza się na samo wspomnienie modlitwy tuż przy figurze. – Tego nie da się zapomnieć – dodaje.

Tak jak wielu Polaków pani Małgorzata przeżyła w tym roku trudne chwile zamknięcia w czasie najsurowszych obostrzeń w kwietniu i maju. – Bardzo boleśnie dotknęły mnie ograniczenia liczby wiernych w kościołach i ta wszechobecna niepewność – wspomina.

Czas zamknięcia przyniósł jednak owoce wiary. – Byłam zdecydowanie bliżej Boga, codziennie uczestniczyłam w telewizyjnej transmisji Mszy św. z sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach – wspomina.

Poluzowanie obostrzeń nie oznaczało jednak końca napięć w życiu pani Małgorzaty. W sierpniu bowiem pewna wiadomość spadła na nią jak grom z jasnego nieba. – Dowiedzieliśmy się, że córka ma koronawirusa. Trafiła do szpitala, a my musieliśmy siedzieć tydzień w domu, bo tyle właśnie czasu musiało upłynąć, by można nam było zrobić test na obecność wirusa – wspomina kobieta.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama