Nowy numer 43/2020 Archiwum

Był w nich mocny duch

Franciszkanie odnaleźli niedawno bardzo ciekawy dokument mówiący o ojcach Zbigniewie Strzałkowskim i Michale Tomaszku.

Misja ojców franciszkanów konwentualnych w Pariacoto w Peru zaczęła oficjalnie działać 31 lat temu, 30 sierpnia 1989 r. Tego dnia rozpoczęła się też praca trzech ojców z Polski: Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka oraz Jarosława Wysoczańskiego.

Dwaj pierwsi 5 grudnia 2015 r. zostali ogłoszeni błogosławionymi. 9 sierpnia 1991 r. zostali oni zamordowani przez partyzantów Świetlistego Szlaku. Mordercy zastrzelili ich za rzekome „wysługiwanie się imperialistom” oraz za bycie kapłanami Kościoła, którego to religia miała ogłupiać mieszkańców Pariacoto.

Obaj ojcowie na misje do Peru wyjechali z terenu obecnej diecezji legnickiej. Ojciec Michał był wikariuszem w par. św. Franciszka z Asyżu w Pieńsku, a o. Zbigniew wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego Ojców Franciszkanów w Legnicy. Niedawno ojcowie franciszkanie upublicznili list o. Stanisława Olbrychta, który relacjonuje przebieg przejęcia parafii. Wypowiada w nim ważne słowa dotyczące rozpoczynających pracę misjonarzy. „Z radością powiadamiam, że spełniłem życzenie Ojca, biorąc udział w uroczystym przejęciu parafii Pariacoto – Chimbote w Peru przez ojców naszej prowincji (…). Ludność naszej nowej parafii prawie w stu procentach jest odcięta od świata (odległość, brak dróg, wysokość, dostępne środki lokomocji to muł, osioł, koń...). Dotychczasowy kontakt księdza z mieszkańcami większości oddalonych wiosek jeśli był, to tylko raz w roku, z okazji Mszy św. odpustowej. Dowiadujemy się, że przedstawiciele sekt protestanckich bywają tam częściej. (…) Jeśli chodzi o dom, to nasi współbracia zajmują znaczną część centrum katechetycznego parafii. Wyobrażam sobie, że jest to coś przejściowego (…). Teraz o samych misjonarzach. Są młodzi. Podziwiałem ich entuzjazm i optymizm. Jak z rozmowy wynika, widzą sens swojego bycia w Pariacoto. Gotowość do poświęcenia i duch wyrzeczenia zacierają braki oraz dodają im odwagi. Nie zraża ich bliska obecność terrorystów. Jeśli duch Franciszkowy zawsze będzie w nich płonął, to szybko Pariacotinos [mieszkańcy Pariacoto – przyp. red.] odczują obecność wśród nich św. Franciszka dwudziestego wieku, dlatego wspierajmy ich przede wszystkim modlitwą”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama