Nowy numer 48/2020 Archiwum

Kapłaństwo miłości

W Dąbrowicy koło Jeleniej Góry znajduje się sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej Uzdrowienia Chorych. Do jego powstania doprowadził pełen pasji i dobroci kapłan.

Właśnie mija dziesięć lat od śmierci ks. kanonika Stanisława Pagieły, pierwszego proboszcza i kustosza sanktuarium Jasnogórskiej Pani Uzdrowienia Chorych w Dąbrowicy. Zmarł we wtorek 31 sierpnia 2010 roku, choć jeszcze dwa dni wcześniej, w niedzielę, w dobrym zdrowiu, uczestniczył we Mszy św. odpustowej w dąbrowickim sanktuarium jako jeden z jej koncelebransów.

Pączek i kubek kakao

Warto przywołać dziś tę postać jako przykład pięknego kapłańskiego powołania i życia oddanego Panu Bogu. Przede wszystkim ks. Stanisław był gorliwym czcicielem Matki Najświętszej. Kochał Niepokalaną ofiarnie – bo całe swoje kapłańskie życie także Jej oddał i Ją czcił. Jej poświęcił swoje siły.

Stanisław Pagieła urodził się 6 października 1934 roku w Pogórzu koło Skoczowa. Tam dorastał, a w roku 1944 przyjął po raz pierwszy do serca Pana Jezusa. Były to czasy okupacji. Pamiętam, jak opowiadał z przejęciem o dniu, gdy nie było co jeść, a dzieciom przystępującym do Pierwszej Komunii Świętej po uroczystości ks. proboszcz zorganizował przyjęcie, podczas którego każdy dostał pączka i kubek kakao. Tym pięknym gestem ks. Stanisław, będąc już proboszczem w Dąbrowicy, dzielił się zawsze, zapraszając dzieci pierwszokomunijne na poczęstunek. Ale już nie tak skromny, jak to miało miejsce w jego przypadku.

Kierunek Dąbrowica

W sercu Stanisława zrodziło się powołanie. Zgłosił się do Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. „Dnia 25 czerwca 1962 r. po raz pierwszy samodzielnie odprawiłem Mszę św. o godzinie piątej rano, w klasztorze klauzurowym sióstr karmelitanek bosych we Wrocławiu. Przeżycie niezwykłe, radość i wdzięczność, że doszedłem do kapłaństwa” – mówił w jednym z wywiadów ks. Pagieła.

W tym samym roku biskup ordynariusz skierował neoprezbitera do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze. Nie na długo jednak, ponieważ podczas wizytacji dekanalnej w roku 1963 biskup Paweł Latusek, proszony o stałego kapłana dla kościoła w Dąbrowicy, oddelegował tam ks. Pagiełę, mówiąc: „Pójdziesz tam i zobaczysz, że będzie to kiedyś miejsce szczególnej czci Matki Bożej”. On to pierwszy przewidział. I ten czas nastał. „Gdy byłem jeszcze wikariuszem w parafii Świętego Krzyża w Jeleniej Górze, wtedy biskup wrocławski Paweł Latusek powiedział mi, żebym zainteresował się kościołem w Dąbrowicy, bo tam kiedyś na pewno będą chodzić pielgrzymki. Ta niewielka świątynia też go urzekła” – opowiadał przed laty ks. Stanisław.

Od 1 września 1963 roku ks. Pagieła dojeżdżał do Dąbrowicy uczyć dzieci religii, a w ostatnią niedzielę Adwentu odprawił pierwszą Mszę. Wrocławska kuria biskupia nadała mu tytuł wikariusza dirigens i ksiądz Stanisław rozpoczął normalną pracę duszpasterską. – Codziennie dojeżdżałem ze swojej macierzystej parafii na rowerze. Tak było przez 30 lat. Dziś już bym nie dał tak rady. 12 lat temu zrobiłem prawo jazdy i kupiłem auto – mówił w 2003 roku.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama