Nowy numer 39/2020 Archiwum

Radość i wyzwanie

Magda Konieczko ze Związku Dużych Rodzin w Legnicy opowiada o codzienności, potrzebach i oczekiwaniach rodziców wielodzietnych.

Jędrzej Rams: Od zawsze myśleliście o rodzinie wielodzietnej czy ten pomysł rodził się – nomen omen – wraz z kolejnymi dziećmi?

Magda Konieczko: Zarówno ja, jak i mąż wywodzimy się z rodzin 2+2. Pomysł na rodzinę wielodzietną zrodził mi się już w młodości. Miałam tylko jednego brata, często się zdarzało, że kiedy on wychodził do kolegów, ja zostawałam w domu sama… Pod wpływem tych doświadczeń pomyślałam, że w przyszłości chciałabym mieć więcej dzieci. Przyszedł czas małżeństwa i okazało się, że mój mąż również nie widzi przeszkód. I to jest podstawa, żeby dwoje chciało naraz. (śmiech) A że każde dziecko przynosi ogromnie dużo szczęścia i radości, a duża rodzina ma więcej plusów niż minusów, postanowiliśmy, że możemy mieć więcej dzieci.

Jak liczna jest społeczność dużych rodzin w Polsce? W Legnicy?

W Polsce obecnie mieszka 690 tys. dużych rodzin (troje i więcej dzieci), w których żyje prawie 4,5 mln Polaków. Rodziny wielodzietne nie są więc żadnym kuriozum, każdy z nas mieszka w sąsiedztwie dużych rodzin, chyba każdy z nas zna rodziny z trójką lub większą liczbą dzieci. Nie wiem, ile takich rodzin żyje w Legnicy. Mam tylko informację, do końca stycznia tego roku Urząd Miasta wydał 7485 Kart Dużej Rodziny.

Czy jest tendencja wzrostowa dla liczby rodzin wielodzietnych w naszym kraju? Jaką „markę” mają duże rodziny?

Liczba dużych rodzin w Polsce niestety maleje, co jest bardzo złą wiadomością, podobnie jak dramatyczne są wnioski z opracowań naukowców dotyczących prognoz demograficznych. Duża rodzina jest sporym wyzwaniem, dlatego nigdy nie patrzę na rodzinę przez pryzmat „marki” i nie oceniam kondycji poszczególnych rodzin. Czy jest duża, czy mała – uważam, że każda rodzina jest ważna! My staramy się zachęcać wszystkich do otwartości na rodzinę, szczególnie dużą. Dlatego też promujemy, jak tylko potrafimy, niezwykle bogaty w relacje styl życia dużej rodziny, w której zawsze bardzo dużo się dzieje, ale jest też bardzo wiele miłości, uczuć, wzajemnych relacji między jej członkami i mnóstwo sytuacji, by uczyć się praktycznych umiejętności. Nie bez znaczenia jest również to, jak państwo i władze lokalne podchodzą do rodzin, zwłaszcza tych dużych, czy zauważają ich trud i starają się wyjść naprzeciw ich potrzebom i oczekiwaniom. Dialog samorządów i władzy z rodziną, która jest przecież podstawową komórką społeczną, to ogromna wartość w obecnych czasach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama