GN 42/2020 Archiwum

Zostań niewidzialny

Nie możesz iść na Jasną Górę? Spytaj księdza proboszcza o książeczki i znaczki dla Grupy Duchowego Uczestnictwa i stań się „niewidocznym pielgrzymem”.

Zbliża się termin wymarszu pielgrzymki na Jasną Górę. Pątnicy ruszą z legnickiej katedry 29 lipca o 7.30. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to przed południem 7 sierpnia staną przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze.

Ze względu na ograniczenia epidemiologiczne niewielu z nas będzie mogło w tym roku pójść pieszo do Częstochowy. Będziemy szli zespołami – każdego dnia na pątniczym szlaku pojawi się inna grupa spośród dziewięciu, które liczy tradycyjnie Piesza Pielgrzymka Legnicka.

Jako pierwsza wyruszy grupa nr 4. Drugiego dnia będzie to 2., trzeciego 3., a czwartego 1; 2 sierpnia (piąty dzień wędrówki) będzie wędrowała 10., 3 sierpnia – 6., 4 sierpnia – 1., a 5 sierpnia – 2. 6 sierpnia pójdą pątnicy z grupy 0, czyli ze służb PPL. W piątek 7 sierpnia na ostatnie kilkanaście kilometrów wybiorą się przedstawiciele wszystkich grup.

Wszystkie te ustalenia raz jeszcze usłyszeli członkowie grupy nr 4., którzy 15 lipca zebrali się na spotkaniu przedpielgrzymkowym. W normalnych warunkach w salce przy parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Legnicy siedziałoby zapewne kilkadziesiąt osób. Tym razem było zaledwie kilkunastu pątników, którzy chcą ruszyć 29 lipca z legnickiej katedry i zakończyć marsz w Ujeździe Górnym.

Większość pielgrzymów do dzisiaj z trudem przyjmuje informację o ograniczeniach związanych z koronawirusem. Niemniej potrafią dostrzec małe plusy. – Sama już nie wiem, ile razy wędrowałam w pielgrzymce na Jasną Górę. Bardzo, bardzo dużo. Zawsze namawiałam znajomych. Czasami się udawało, czasami nie. Wielu z nich, odmawiając, mówiło, że boją się, czy dadzą radę przejść całą trasę, inni mówili, że nie dostaną urlopu. I tak sobie pomyślałam, że może to jest jakaś szansa dla nich, żeby w tym roku wyrwać się z pracy chociaż na jeden dzień i przejść odcinek z nami. Może to jest dla nich okazja, żeby doświadczyć tego wszystkiego, czego my doświadczamy co roku na pielgrzymkowym szlaku, a co sprawia, że wracamy tam potem znowu – mówi Małgorzata Jarosz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama