Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jeżeli można, to warto!

Trzech pątników ze Zgorzelca przeszło trasę pielgrzymki diecezjalnej z Legnicy do Częstochowy.

Mężczyźni siedzący w niedzielny poranek w ławce legnickiego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela różnili się wyglądem od pozostałych, elegancko ubranych wiernych. W wygodnych butach, koszulkach, z plecakami na plecach przyszli na Eucharystię, która rozpoczynała ich pieszą pielgrzymkę z Legnicy na Jasną Górę.

Przygotowania

Wszyscy trzej planowali w tym roku znowu ruszyć do Matki Bożej Częstochowskiej w ramach grupy nr 5 Pieszej Pielgrzymki Legnickiej. Tam się bowiem poznali zaledwie trzy lata temu, tam też zrodziła się ich przyjaźń. Gdyby nie pandemia, która sprawiła, że grupowe piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę w tym roku podlega ogromnym obostrzeniom, zapewne stawiliby się 29 lipca w legnickiej katedrze, by wyruszyć w drogę w ramach XVIII Pieszej Pielgrzymki Legnickiej. – Stało się inaczej. Gdy dowiedzieliśmy się, jak będzie wyglądała tegoroczna pielgrzymka, pojawiła mi się w głowie myśl, żeby może samemu, a może w kilka osób ruszyć do Częstochowy. Nie liczyłem kilometrów, nie kalkulowałem. Po prostu wiem, jak bardzo pokochałem piesze wędrowanie, i wiedziałem, że muszę ruszyć – mówi Tomasz Kukuć, inicjator wędrówki. – W 2017 roku pierwszy raz w życiu przeszedłem całą trasę legnickiej pielgrzymki. Ona bardzo poprzewracała mi w głowie. Tak pozytywnie namieszała. Dlatego ruszałem w kolejnych pielgrzymkach. Czekało się na nie cały rok. Kiedy okazało się, że być może nie będę mógł iść w tym roku, zrobiło mi się przykro. Pomyślałem: a może by tak ruszyć mniejszą grupą? – mówi Tomasz. Z tym pomysłem poszedł do swoich „braci i sióstr pielgrzymkowych” z grupy nr 5 ziemi zgorzeleckiej i bogatyńskiej. – W pierwszej chwili pomyślałem, że to się nie uda, jednak kiedy zaczęliśmy analizować, przeliczać, myśleć, to gdzieś na trzecim spotkaniu przyszła myśl, że się uda. Skoro były chęć i możliwość, to wręcz wypadało ruszyć – wspomina Miłosz Bąk. Głównym problemem wśród ochotników było znalezienie dobrego terminu wyprawy. Pandemia, postoje w zakładach pracy i plany urlopowe nie sprzyjały wędrówce. Najłatwiej miał Bartek Zasadzki, uczeń szkoły średniej. – Ze mną było tak, że Tomek zadzwonił, a ja powiedziałem po prostu: „Idę!”, byłem bowiem na pielgrzymce legnickiej już kilka razy. Bardzo chciałem zasmakować nieco innej wędrówki od tej, którą znałem. I chyba się udało, bo już teraz, po zaledwie trzech dniach, zauważyłem, że bardzo się zżyliśmy, stworzyliśmy małą, kilkuosobową rodzinę. Brakuje mi może tylko takiej większej grupy, bo lubię poznawać nowych ludzi – mówi chłopak.

We trzech

Ostatecznie udało się ruszyć zaledwie trzem mężczyznom – Tomkowi, Miłoszowi i Bartkowi. Z Legnicy wyszli tuż po porannej Eucharystii. W kamizelkach, z plecakami, krok za krokiem pokonywali trasę tradycyjnej Pieszej Pielgrzymki Legnickiej – przez Ujazd Górny, Tyniec, Oławę i dalej, w kierunku Lisowa, aż po Częstochowę. – Urlopów i innych zobowiązań jest tak dużo, że zmniejszyliśmy liczbę dni z 10 na 9. Ale praktycznie cała trasa jest zeszłoroczna – mówi Tomek. – Można zauważyć, że ludzie nam się przyglądają. Pewnie rzadko przez ich wsie idzie trzech typów w kamizelkach. Jeden kuleje, drugi kroczy z pochyloną głową, trzeci coś mówi. Kilkukrotnie pytano nas, dokąd idziemy. Czy to pani w sklepie, robiąc nam herbatę, czy robotnicy w Żórawinie – mówi Miłosz. – Nasza pielgrzymka wydaje się taka zwyczajna. Jeden brat dużo mówi, ale oprócz tego znajdzie się pół godziny w ciągu dnia na ciszę. Zabraliśmy ze sobą bezprzewodowy głośnik. Puszczamy sobie Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP, piosenki religijne, a nawet rockowe. Słuchamy też różnych nagrań z poprzednich pielgrzymek. Są Różaniec, koronka. Czasem jest monolog, czasem dialog – mówimy świadectwa, wspominamy ludzi, u których się zatrzymaliśmy. Idziemy, bo coś nas ciągnie, coś zaprasza na Jasną Górę. Niesiemy też kilka intencji osób z naszej pielgrzymkowej „piąteczki”. Nie ukrywaliśmy naszej wyprawy, więc kilka osób poprosiło o modlitwę – mówi Miłosz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama