Nowy numer 32/2020 Archiwum

Rycerze z różańcami

Ruszają, by pobyć razem i wzmocnić się modlitwą.

W każdą trzecią sobotę miesiąca już od pół roku drzwi kościoła pw. św. Jana Chrzciciela w Legnicy po wieczornej Eucharystii nie zamykają się. Wówczas o godz. 21 schodzą się tu mężczyźni. W godzinie Apelu Jasnogórskiego rozpoczyna się modlitwa w łączności z Jasną Górą, a po niej adoracja Najświętszego Sakramentu, która jednak nie kończy męskiej modlitwy. To wstęp do całonocnej modlitwy w drodze, mężczyźni wyruszają bowiem do odległego o kilka kilometrów od Legnicy Gniewomierza. W drodze odmawiają Różaniec, a na miejscu uczestniczą w Eucharystii. Wracają także pieszo, bez względu na pogodę.

Za pierwszym razem było ich zaledwie kilku, ostatnio ponad 25. Jak będzie w lipcu –zobaczymy. Ale jedno jest pewne – 18 lipca na pewno odbędzie się kolejny nocny marsz mężczyzn z Legnicy do Gniewomierza.

− Dlaczego wyruszamy? Odpowiedź jest złożona, ale na pewno na pierwszym miejscu postawiłbym realne spojrzenie na kondycję duchową naszych rodzin, a więc i nas samych jako mężczyzn. Jako proboszcz odbywam mnóstwo rozmów, czy to przy okazji wizyty duszpasterskiej, czy też przy spowiedziach, w których jest bardzo dużo rozmów o rodzinach, ich problemach, dramatach w relacjach małżeńskich, emigracji (np. do Anglii). Dlatego też moim marzeniem było stworzenie tutaj, w naszych salkach, miejsca pomocy dla rodzin. I to się udało − mówi o. Jan Janus OFM Conv, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Legnicy.

− Jednak ciągle miałem pragnienie, by zaprosić mężczyzn do powalczenia o siebie. Mamy przecież pewne role w rodzinie. Mężczyzna jest powołany, by w szczególny sposób troszczyć się o najbliższych. Będzie to mógł czynić tylko wtedy, kiedy będzie sam w dobrej kondycji. I nie mam tutaj na myśli jedynie kondycji fizycznej, bardziej chodzi mi o kondycję duchową. Dlatego ruszamy w drogę nocą, by pokazać sobie samym, że potrafimy zrezygnować ze snu, z wypoczynku, z czasu dla siebie. Ruszamy, by się modlić, pobyć razem, wzmocnić się, wejść w ciemność i trud, by wyjść naprzeciw poranka – mówi o. Jan.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama