Nowy numer 49/2022 Archiwum

Krzysztof i jego różańce

Dzięki nietypowej pasji trzeźwy alkoholik stara się pomóc córce.

Jego córka nie traci nadziei. – Pewnego dnia powiedziała mi: „Tato, a co mam zrobić? Mam płakać? Co mi to da? Załamię się i to dopiero będzie koniec”. Dziś, dzięki specjalnemu urządzeniu, jest w stanie komunikować się przez internet z ludźmi z całego świata. Ciągle się uśmiecha. Znalazła w internecie informacje o trzech mężczyznach, którym po 10 latach choroby udało się wstać z łóżka o własnych siłach – mówi pan Krzysztof.

Państwo Bartosiewiczowie mają teraz jednak kolejny problem. – W domu Agnieszki psuje się piec gazowy. Już wcześniej otrzymywaliśmy wiadomości od gazownika, że po tylu latach powinno się go wymienić. Ostatnio jednak nasze obawy jeszcze mocniej się nasiliły. Córka ma w mieszkaniu zamontowane czujniki. Jeden z nich zaczął ostatnio wyć. Przyszedł specjalista, który chwilowo rozwiązał problem, jednak ostrzegł, że przy takiej niepełnosprawności córki niezbędne jest kupno specjalnego pieca.

Krzysztof nie chce siedzieć z założonymi rękami, więc dalej wykonuje różańce, z których dochód przeznacza na zakup pieca. Deklaruje również wysyłanie różańców pocztą. – Liczy się każda złotówka i za każdą jesteśmy wdzięczni – mówi.

Agnieszkę Bartosiewicz można wspierać, wysyłając darowizny lub przekazując 1 proc. podatku.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy