Nowy numer 44/2020 Archiwum

Krzysztof i jego różańce

Dzięki nietypowej pasji trzeźwy alkoholik stara się pomóc córce.

Krzysztof Bartosiewicz nie pije już od 21 lat. Uwolniony z nałogu, postanowił w specyficzny sposób dawać świadectwo Boskiej pomocy po całej Polsce. Jeszcze głębszy sens jego apostołowaniu nadała choroba córki Agnieszki.

Alkohol

Krzysztof był alkoholikiem przez 30 lat. Dwukrotnie rzucał picie, za każdym razem jednak wracał do nałogu.

– Pierwsze trzeźwienie rozpoczęło się od przyjazdu Jana Pawła II do Legnicy w 1997 roku. Po Mszy św. z jego udziałem nie tknąłem alkoholu przez rok. Potem pojechaliśmy z żoną na wakacje i znowu się zaczęło… Przy ostatnim zapiciu żona nie wytrzymała. Dopiero po kilku latach powiedziała mi, że pojechała wtedy na spowiedź do ks. Mariana Kopko, któremu wyznała, że chce się ze mną rozwieść. Kapłan wyszedł z konfesjonału, przytulił ją i powiedział: „Zastanów się”. Pół roku później poszedłem na terapię. Żona uratowała mnie i nasze małżeństwo – wspomina Krzysztof. – Pracowałem wtedy jako ochroniarz, to wiązało się z licencją na broń. Bałem się, że kiedy moje leczenie wyjdzie na jaw, zostanę zwolniony. Zamiast zwolnienia otrzymałem jednak pochwałę i byłem podawany jako przykład dla kolegów – wspomina K. Bartosiewicz.

Pan Krzysztof do dziś uczęszcza na spotkania Anonimowych Alkoholików. Sam założył w Legnicy aż trzy grupy AA: dwie w parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski, a jedną w kościele pw. św. Jacka. Przy tym ostatnim od 15 lat odbywa się Kaczawska Trzeźwościowa Droga Krzyżowa, której jest inicjatorem. Raz do roku uczestniczą w niej osoby uzależnione od alkoholu, współuzależnieni oraz ich rodziny. Historia trzeźwości Krzysztofa sprawia, że do dziś zgłaszają się do niego ludzie, którzy potrzebują pomocy, a wstydzą się jeszcze otworzyć przed wspólnotą.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama