Nowy numer 47/2020 Archiwum

Brat Albert przyjmuje

Osoby bezdomne mogą liczyć na pomoc schronisk. Jak miejsca wspierające najuboższych radziły sobie w czasie największych pandemicznych obostrzeń?

W ramach Zgorzeleckiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta funkcjonują m.in. schronisko dla mężczyzn oraz sezonowa ogrzewalnia. Tutaj jednak kilkunastu mieszkańców nie powróciło do placówki. – Zwolniło się nam 13 miejsc. Niektórzy oczywiście nie mówią wprost, że idą spożywać alkohol, ale mają różne wytłumaczenia. Otrzymujemy jednak telefony, że pragną wrócić. W tej sytuacji nie jest to jednak takie proste, ponieważ nie możemy ot tak wpuścić kogoś na teren ośrodka, trzeba rozpocząć kwarantannę od nowa – mówi Janusz Preś, wiceprezes zarządu. – Zastanawiamy się nad tym, w jaki sposób będą wyglądały ogrzewalnie. Na razie nie ma w tej sprawie wytycznych. Ludzie przychodzą do ogrzewalni często tylko jeden bądź dwa razy. Nie można pozwolić na to, by ich drogi krzyżowały się z drogami mieszkańców schroniska, które mamy tuż obok – tłumaczy prezes.

„Nikt nie wybiera bezdomności! Jeśli znacie państwo miejsca, gdzie przebywają bezdomni w naszym mieście – prosimy o wiadomość!” – czytamy na stronie placówki w Jeleniej Górze. W docieraniu do osób bez dachu nad głową pomagają służby mundurowe, streetworkerzy i MOPS. Na przeszkodzie w przyjęciu pomocy stoi często nałóg, jednak – jak wskazują powyższe przykłady – nigdy nie jest za późno na podjęcie kolejnej próby.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama