Nowy numer 44/2020 Archiwum

Legnica. Prymicje ks. Patryka Zarzecznego przejdź do galerii

Kapłan swoją pierwszą Mszę św. odprawił w legnickiej katedrze.

W niedzielę 24 maja w katedrze pw. św. Piotra i Pawła w Legnicy miała miejsce pierwsza Msza św. wyświęconego dzień wcześniej ks. Patryka Zarzecznego.

Przed rozpoczęciem Eucharystii do prezbitera i wiernych słowo skierował ks. Robert Kristman, proboszcz parafii katedralnej. - Kilka lat temu na porannych Mszach św. zaczął się pojawiać pewien młody chłopak. Pomyślałem wtedy: „Coś się kroi”. Usiedliśmy do rozmowy i ten chłopak powiedział mi, że prosi o opinię, bo chce iść do seminarium. Chciałem przedstawić mu wszystkie złe strony jego wyboru, ale w sercu prosiłem Pana Boga, by nie zmieniał swej decyzji. Patryk rzeczywiście nie zmienił zdania i wstąpił do seminarium. Dziś, po 8 latach, czuję się jak rolnik, który zasiewa ziarno i potem szuka owoców. Kiedy drzewo choruje, szuka jakiegoś lekarstwa, nawozu. Zobaczyłem owoce. Jesteś pierwszym księdzem, któremu towarzyszyłem jako proboszcz i bardzo się z tego cieszę. Wczoraj, w tym miejscu, zakładając ci stułę i ornat powiedziałem, że sprawiłeś mi jedną z najprzyjemniejszych chwil…. - ks. Robert przerwał na kilka sekund, po czym łamiący się głosem dodał: - Jedną z najprzyjemniejszych chwil w moim życiu kapłańskim. To wszystko wypływa z mojego serca i dlatego tak mocno się cieszę, że możemy tu wszyscy być razem z tobą, kiedy będziesz po raz pierwszy sam składał ofiarę eucharystyczną - mówił proboszcz parafii katedralnej.

Homilię wygłosił ks. Tomasz Czernik, proboszcz z parafii w Jaworze, w której ks. Patryk odbywał swoje praktyki. - Ta Eucharystia jest pełna radości, bo zebraliśmy się tu wszyscy, aby świętować. Najpierw trzeba jednak oddać Bogu chwałę. Podziękować za dar księdza Patryka, że go dotknął i pociągnął do siebie. Że nie dał mu spokoju, bo przecież człowiek sam z siebie zawsze szuka tego, co jest dla niego wygodne -  mówił ks. Tomasz.

Pod koniec pierwszej Eucharystii w życiu prezbitera, nastąpił czas osobistych podziękowań. - W miłości rodziców jest coś niesamowitego. Nie przestaję zadziwiać się wami i tym, w jaki sposób potraficie mnie kochać. Zawsze mnie wspieraliście, zawsze czułem się w domu chciany i kochany - mówił rodzicom ks. Patryk Zarzeczny. - Dziękuję za księdza mądrość i że z każdym problemem mogłem zawsze do księdza przyjść. Obaj wiemy, że w czasie seminarium pojawiały się różne przeszkody - zwrócił się do ks. Kristmana.

Katedra zapełniła się w niedzielę rodziną i przyjaciółmi ks. Patryka Zarzecznego. Tydzień później, 31 maja, poprowadzi on Mszę św. dla wszystkich parafian.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama