Nowy numer 44/2020 Archiwum

Patron na czas pandemii

Na początku kwietnia w mieście ceramiki znaleziono relikwie świętego z... Wuhanu!

Informacja o obecności relikwii św. Jana Gabriela Perboyre ukazały się na stronie bazyliki mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja w Bolesławcu w środę 1 kwietnia. Wbrew niektórym opiniom nie była to informacja primaaprilisowa.

Historię „odkrycia” relikwii opisuje wikariusz parafii ks. Damian Konieczny. – Relikwie te znajdowały się w sejfie, razem z innymi. Wszystkie służą parafii, zwłaszcza w okresie uroczystości Wszystkich Świętych. Ten poniemiecki relikwiarz pochodzi z 1917 r. i miał bardzo nieczytelną tabliczkę. W zeszłym roku zrobiłem jej zdjęcie, zacząłem szukać informacji o tym, co to za święty, gdzie żył, jak umarł. Udało się nawet sporządzić jego biogram. Pojawiło się tam miasto Wuhan, ale kto wówczas kojarzył to miasto? Wszystkich Świętych minęło, zapomnieliśmy o relikwiach. Aż do tego tygodnia. Coś mnie tknęło, żeby jeszcze raz przeczytać biogram. I znalazłem w nim, że św. Jan został uduszony, zginął za wiarę właśnie w Wuhanie! – opowiada ks. Damian.

Z tą informacją kapłan od razu poszedł do proboszcza. Zapadła decyzja, by już podczas środowej wieczornej modlitwy o ustanie pandemii w bazylice relikwie zajęły honorowe miejsce. I tak będzie przez cały czas trwania pandemii. – Ksiądz proboszcz szykuje już modlitwę za przyczyną św. Jana Gabriela. Jeżeli epidemia ustanie, to już postanowiliśmy, że we wspomnienie liturgiczne św. Jana (przypada ono 11 września) spotkamy się w bazylice, by dziękować Bogu za takiego patrona na ten trudny czas – mówi ks. Damian.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama