Nowy numer 42/2020 Archiwum

Kwarantanna jak rekolekcje

Diakoni z legnickiego seminarium duchowo przygotowują się do święceń.

W sobotę 23 maja diakoni z naszej diecezji otrzymają święcenia prezbiteratu. Na ostatni miesiąc przygotowań proszą o modlitwę w ich intencji. W imieniu swojego rocznika taką prośbę wystosowali za naszym pośrednictwem dk. Mateusz Nawrot oraz dk. Emilian Gwiżdż.

– Bardzo prosimy o modlitwę. Widzimy też owoce dotychczasowej modlitwy. Jednym z nich jest to, że te święcenia odbędą się w takiej formie i w tym właśnie czasie. To wcale nie było takie pewne. Przygotowania do święceń oraz do prymicji w parafiach trwają już od kilku miesięcy. W tym momencie, niecały miesiąc przed święceniami, mówimy sobie „stop” – teraz czas na mocniejsze, duchowe przygotowanie. Takim czasem na pewno będą rekolekcje, które odbędziemy na tydzień przed święceniami, ale bardzo prosimy o modlitwę za nas już teraz – mówi dk. Mateusz. – Czekamy na dzień święceń z wielką niecierpliwością. Nasz rocznik jest specyficzny. Większość przeszła 7 lat formacji, ale jeden z diakonów ma za sobą 11 lat formacji, inny 9. Na początku życia w seminarium, jako młodzi klerycy, patrzyliśmy z zazdrością na starszych kolegów – że oni już przystępują do święceń. Były pytania: „A kiedy my?”. Teraz już wiemy – 23 maja – mówi dk. Emilian.

Diakon Mateusz mówi, że czas epidemii też wpłynął na ich wewnętrzne przygotowanie do dnia święceń. – Czas pandemii, a więc ograniczenia w podróżowaniu, w spotykaniu się z innymi, ograniczenie niektórych obowiązków, dotknął także nas. Można powiedzieć, że ta sytuacja w pewien sposób była dla nas takimi swoistymi rekolekcjami. Pozwoliła zajrzeć do naszego serca i dostrzec nasze motywacje i pragnienie zostania księdzem. Przeżyliśmy swoiste oczyszczenie. Zawsze dzień święceń wyobrażamy sobie jako wielkie święto, radość, dużo osób modlących się za nas, składających nam życzenia, cieszących się z nami. Ograniczenia epidemiologiczne sprawiły, że cały ten blichtr, cała ta zewnętrzna otoczka musiała zostać ograniczona, no i w sumie zeszła na dalszy plan. Musieliśmy w sobie to nieco przerobić i chociaż to nie było najłatwiejsze, było możliwe – mówi dk. Mateusz.

W trakcie przygotowań naszych diakonów do święceń w seminaryjnej kaplicy odbyła się ciekawa uroczystość. Podczas Eucharystii, której przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, odbył się obrzęd przedstawienia kandydata do święceń diakonatu, którym był kl. Jarosław Kojder, pochodzący z parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Tomaszowie Bolesławieckim. W homilii hierarcha nawiązał do Ewangelii czytanej podczas Eucharystii.

– Drogi Jarku, przygotowujący się do kandydatury tak mocno idą w głąb, stawiają pytania, ale i dają odpowiedź. Jezus idzie, chociaż nierozpoznany. To oczy uczniów były przesłonięte tak, że nie poznali Pana. Pan wytłumaczył im bardzo prostą sprawę, że Mesjasz musiał pójść do Jerozolimy i „musiało się wykonać”. Niby uczniowie wcześniej też to słyszeli, ale nawet gdy się to dokonało, mówili: „A myśmy myśleli…”. Dzisiaj też Jezus idzie i nam tłumaczy. My jednak jesteśmy zniewoleni naszymi oczekiwaniami. Mamy swoje plany. Tak dzieje się od czasu Adama i Ewy, od czasu drzewa poznania dobra i zła – mówił biskup. – Tymczasem musi się coś stać. Musi dokonać się otwarcie oczu. Żeby ono mogło się dokonać, musiało dojść do rozdarcia zasłony w świątyni, rozdarcia ciała Chrystusa, rozdarcia muru dzielącego ludzi. Gest łamania chleba pomógł im zrozumieć, że tylko taka droga jest prawdziwa – mówił biskup legnicki.

– Czy mamy gotowość do tego, żeby otwierały nam się oczy? Ty, Jarku, też chcesz wchodzić w tę prawdę. Zmagasz się z tą prawdą jako człowiek ochrzczony. To jest normalne. Teraz Kościół przypatruje się Tobie, czy jesteś gotowy mieć Pana przed oczami w każdej sytuacji. Wszystkie nieszczęścia, tragedie chrześcijanina i kapłana wynikają z tego, że traci się ostrość widzenia Pana. Pamiętaj, Jarku, jest tylko jedna nadzieja – że Pan może otworzyć oczy – mówił bp Kiernikowski.

Zanim biskup pobłogosławił kandydatowi na ostatni etap formacji, odbył się między nimi dialog. Hierarcha pytał m.in.: „Czy odpowiadając na powołanie Boże, chcesz tak się przygotować, abyś mógł we właściwym czasie godnie przyjąć święcenia diakonatu i prezbiteratu i spełniać w Kościele te posługi? Czy chcesz tak kształtować swoje życie duchowe, abyś mógł wiernie służyć Chrystusowi i Jego mistycznemu Ciału, to znaczy Kościołowi?”. Kandydat odpowiedział na pytania słowem: „Chcę!”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama