Nowy numer 22/2020 Archiwum

Palma na misje

Pomysł objęcia opieką misjonarzy w Paragwaju zmotywował kilkanaście osób do założenia wspólnoty modlitwy i pracy.

Franciszkańska Grupa Misyjna powstała mniej więcej przed rokiem.

− Impulsem do powstania grupy było przydzielenie nam przez prowincjała misyjnego klasztoru partnerskiego. Jako franciszkanie w Polsce prowadzimy szereg misji na kilku kontynentach. Powstał pomysł, żeby objąć opieką któryś z klasztorów np. w Afryce w Ugandzie, w Ameryce Południowej misje w Boliwii, Peru i Paragwaju, a także misje na obszarze dawnego Związku Radzieckiego, czyli Uzbekistan czy Ukrainę. Nam został przydzielony klasztor w miejscowości Guaambare w Paragwaju. Zawiązała się więc u nas grupa osób chętnych wspierać misjonarzy i przyjęła ona nazwę Franciszkańskiej Grupy Misyjnej – tłumaczy o. Piotr Reizner OFM Conv.

Guarambare to ponad 30-tysięczna miejscowość w centrum Paragwaju. Pracują tam polscy franciszkanie. Prowadzą szkołę, świetlicę a także ośrodek zdrowia. Codziennie opieką obejmują tam około 500 dzieci.

Wsparcie misjonarzy i ich dzieł odbywa się na dwa sposoby. Pierwszym jest modlitwa, drugim szukanie sposobów, by wspierać ich finansowo. Członkowie grupy modlą się za misjonarzy i zamawiają w ich intencji Msze św. w każdą pierwszą środę miesiąca. Dodatkowo panie wpadły na pomysł indywidualnej duchowej adopcji misjonarzy i modlą się za nich codziennie.

Strona finansowa to działanie, które też powstało nieco spontanicznie. − Kilka razy pojawiał się ten temat, że pięknie byłoby zaproponować parafianom możliwość kupienia sobie przez nich np. palm czy stroików, a uzyskane z takiej akcji pieniądze można by przeznaczyć na jakiś szczytny cel. Pojawił się pomysł założenia grupy misyjnej i okazało się to świetnym miejscem na takie działanie – mówi Anna Kościelna. – Najpierw zaczęłyśmy robić palmy. Był pomysł, kupiłyśmy bibułę, przećwiczyłyśmy na kilku pierwszych, a potem poszło już lawinowo i powstało kilkadziesiąt palm. To był dobry początek – mówi pani Ania.

Teraz niewielka salka w parafialnym klasztorze wygląda jak manufaktura wszelkiego rodzaju przedmiotów używanych w ciągu całego roku liturgicznego. Znajdziemy tam ozdoby choinkowe, stroiki na groby (przygotowywane na 1 listopada okazały się prawdziwym hitem), kartki bożonarodzeniowe. Na trzy tygodnie przed Wielkanocą trwa wielka produkcja. – Przed rokiem zrobiłyśmy kilkadziesiąt palm i wszystkie rozeszły się na kiermaszu, jaki odbył się w ratuszu. Zdarzają się sytuacje, że ludzie dają nam za nasze wyroby kilka złotych więcej, nie chcą reszty, bo mówią, że to na szczytny cel, wiec chcą dać coś jako ofiarę – mówi Anna Wojciechowska.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama