Nowy numer 48/2020 Archiwum

Paweł Cwynar o "Piciu w zachwycie" oraz KONKURS

O swojej najnowszej książce opowiada były gangster, a obecnie pisarz i ewangelizator.

W związku z kończącym się 53. Tygodniem Modlitw o Trzeźwość Narodu (23-29 lutego 2020 r.), przytaczamy niepublikowane fragmenty rozmowy z Pawłem Cwynarem ("Gość Legnicki" na 8 na 2020 r.).

Jakub Zakrawacz: W temacie Twojej pierwszej książki „Wysłuchaj mnie, proszę…” bardzo często można znaleźć na internecie wypowiedzi w stylu:  „Tak, to moja historia!”. Czy ktoś już Ci powiedział, że dzięki „Piciu w zachwycie” odkrył swoje problemy z alkoholem?

Paweł Cwynar: Tak. Czas nauczył mnie jednak tego, by wspomniane świadectwa zachowywać dla siebie. Ile to razy spotkałem się z niepochlebnymi opiniami nt. mojej pierwszej książki od osób, które nawet jej nie przeczytały… Ci ludzie byli od początku źle nastawieni, ponieważ nie chcieli chrześcijańskiego przekazu. Teraz mówię tylko: „sprawdźcie mnie”.

Tytuł: „Picie w zachwycie” wpada w ucho. Sam go wymyśliłeś?

U mnie tytuł zawsze rodzi się przed książką. Podobnie było i w tym przypadku. Zanim zacząłem przygodę pisarską, zajmowałem się m.in. pisaniem maksym. Niektóre z nich (jak np. „Matka płacz swojego dziecka usłyszy z daleka, lecz krzywdę wyczuje z końca świata”) zrobiły w internecie furorę. Dzięki temu udało mi się skupić wokół siebie jakąś grupę osób.

Skąd pomysł na okładkę?

Od jednego z czołowych wydawnictw w Polsce dowiedziałem się, że moją marką jest moje imię i nazwisko oraz twarz. Ja chciałem jednak inaczej, bardziej skromnie, dlatego też moje dane są napisane małą czcionką. Znalazłem w internecie fajną grafikę. Napisałem do jej twórcy, Katarzyny Zapart, czy zgodziłaby się zrobić dla mnie okładkę. Przysłała dwie propozycje. Początkowo miałem wybrać drugą opcję, jednak zrobiłem konsultacje w internecie i postawiłem na wybór kobiet. Z okładką wiąże się jednak inna, ciekawa historia.

Słucham uważnie.

Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja koleżanka ze słowami: „Paweł, to ty napisałeś kolejną książkę?”. Dziewczyna zachęcona okładką i tytułem wzięła ją w ciemno. Nazwisko przeczytała dopiero w pociągu. Wybór był więc chyba dobry (śmiech).

„Picie w zachwycie” dotyka niełatwego tematu. Czy na alkoholu można się potknąć?

Alkohol zabiera mnóstwo życia i dusz. Jest bardziej powszechny od narkotyków, a przy tym nie jest wcale postrzegany jako coś złego. Alkoholik „wyższych lotów” patrzy pogardliwie na człowieka, który upija się tanimi winami i leży w rowie. On uważa się za kogoś lepszego. To, że ma mocniejszą głowę i wypija np. 10 piw przy grillu, to według niego nic nie znaczy. Owszem, nie wszyscy są alkoholikami. Warto jednak zadać sobie pytanie czy w moim przypadku nie idzie to w złą stronę. Na alkoholu naprawdę można nieźle się potknąć.

Wiem, że już nie pijesz. Hipotetyczna sytuacja: spotykasz znajomego, który proponuje Ci piwo bezalkoholowe. Zgadzasz się?

Nie, dla mnie to bez sensu. Św. Paweł przestrzega nas, by wyzbywać się wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Tym „piwem” mógłbym dawać złe świadectwo. Kto wie, że to bezalkoholowe? Swoją drogą, ja zawsze piłem wódkę. I dużo jej było. Piwa służyły jedynie jako popitka…

O kolorowych trunkach, szalonych rajdach ulicami Legnicy oraz powodzie, dla którego Paweł Cwynar nie wziął złotówki za napisanie „Picia w zachwycie” przeczytasz tutaj: https://legnica.gosc.pl/doc/6167086.Jak-z-chodzeniem-po-linie




Rozdajemy książki!

Mamy do rozdania 2 książki „Picie w zachwycie”. Otrzymają je osoby, które jako pierwsze przyślą do naszej redakcji poprawne odpowiedzi na pytanie: Podaj imiona dwóch dziewczyn, które były najbliższe Szymonowi, głównemu bohaterowi książki „Wysłuchaj mnie, proszę…”.

Maile z odpowiedziami prosimy kierować na adres: legnica@gosc.pl

Administratorem Twoich danych osobowych jest Instytut Gość Media z siedzibą w Katowicach ("My"), dostępny pod adresem e-mail: sekretariat@igomedia.pl i nr tel.: (32) 251 18 07. Wyznaczyliśmy inspektora ochrony danych, który jest dostępny pod adresem e-mail: rodo@igomedia.pl. Posługujemy się danymi na podstawie naszego uzasadnionego interesu prawnego tj. w celach związanych z komunikacją pomiędzy nami a Tobą przez okres niezbędny dla jej celów.

Więcej informacji tutaj.

Z DNIEM 02.03.2020 r. otrzymaliśmy dwie poprawne odpowiedzi konkursowe. Imiona dwóch dziewczyn, które były najbliższe Szymonowi to Ola i Żaneta. Dziękujemy za wspólną zabawę! Zwycięzcom życzymy miłej lektury!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama