Nowy numer 48/2020 Archiwum

Przyszłość to etyka

Nawet profesorowie Politechniki Wrocławskiej przyznają, że w ich działalności rozważania etyczne są coraz bardziej niezbędne.

Biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski na zaproszenie władz Politechniki Wrocławskiej wziął udział w konferencji w Pałacu Schaffgotschów w Jeleniej Górze-Cieplicach. Była to VI edycja konferencji naukowej „Generacja. Przesył. Wykorzystanie”.

Organizatorzy – Politechnika Wrocławska (Wydział Elektryczny) i jej filia w Jeleniej Górze oraz oddział wrocławski Stowarzyszenia Elektryków Polskich – zostawili miejsce także na rozważania bardziej humanistyczne. Do wygłoszenia refleksji został zaproszony m.in. biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Ordynariusz diecezji legnickiej zaczął swoją wypowiedź od przypomnienia podstawy dla ludzkiej aktywności.

– Dla osób wierzących zawsze najważniejszą sprawą jest świadomość, że nie jesteśmy stwórcami, lecz jedynie twórcami w ramach zespołu norm, które rządzą światem. Mamy jednak wolność. Z tego wynikają problemy etyczne. Dopóki działamy w systemie, wszystko funkcjonuje. Gdy wychodzimy poza ten system – zaczynają się problemy. Dlatego tak ważna jest w naszym życiu świadomość, dlaczego coś czynimy. Bo to definiuje, kim jest człowiek – mówił hierarcha. − Są dwie dziedziny odpowiedzialności. Pierwsza pyta, co robić, kiedy w wyniku działalności maszyn pojawi się szkoda. Bo takie przypadki na pewno będą się pojawiać. Drugim problemem jest aspekt hipotetycznego pytania o inteligencję urządzenia: czy ta może zwrócić się przeciwko samemu człowiekowi? – pytał biskup.

W późniejszej dyskusji m.in. stawiano pytanie, czy istnieje granica rozwoju techniki. Zdaniem dr. Macieja Pawłowskiego, dyrektora filii politechniki w Jeleniej Górze-Cieplicach, tą granicą jest na pewno dobro człowieka. Jednak jest on sceptyczny co do możliwości ewentualnego powstrzymywania odkrywców od tworzenia urządzeń, które mogłyby potencjalnie działać na niekorzyść ludzi. Zdaniem wielu prelegentów problemy i rozważania etyczne dotyczące automatyki w naszym otoczeniu nie są rozważaniami akademickimi, ale jak najbardziej realnymi.

– Zastanawialiśmy się kiedyś, czy jest możliwe skonstruowanie pojazdu autonomicznego. Okazuje się, że problem, jaki ostatnio rysuje się przed jego twórcami, jest problemem o charakterze etycznym. Może dojść do takiej sytuacji, że jadący pojazd będzie kierował się w stronę matki z dzieckiem przechodzącej po pasach. Kto podejmie wybór, czy w nią wjechać i ocalić pasażerów, czy ominąć matkę i z pasażerami uderzyć w drzewo? Kto weźmie wówczas odpowiedzialność za skutki tej decyzji? – pytał M. Pawłowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama