GN 43/2020 Archiwum

Drzewo, które kochało

− Teatr to nie tylko terapia, ale przede wszystkim miłość – tak mówią najlepsi aktorzy w Polsce, pochodzący z Lwówka Śląskiego.

Warsztaty Terapii Zajęciowej im. św. Krzysztofa we Lwówku Śląskim (prowadzone pod szyldem Caritas Diecezji Legnickiej) szlifują na co dzień prawdziwe artystyczne diamenty. Okazali się nimi uczestnicy grupy teatralnej prowadzonej przez Magdalenę Dąbrowską, którzy dopiero co wrócili z Bydgoszczy z tytułem najlepszej grupy teatralnej finałowej gali VIII Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych „fART”.

Tegoroczny festiwal odbywał się pod hasłem „Bądź moim przyjacielem”. Prace konkursowe w siedmiu kategoriach (muzyka, taniec, teatr, rękodzieło, plastyka, fotografia i twórczość literacka) spłynęły z całej Polski od artystów w wieku od 8 do 88 lat. Wszystkie dzieła pokazywały różne aspekty przyjaźni. Były także te, z których przebijał smutek z powodu braku przyjaciół. Konkurencja była ogromna. Udział w konkursie wzięło więcej osób niż w zeszłym roku – prawie 800 uczestników z 14 województw. Jury musiało się natrudzić, aby wybrać laureatów. Grupa z Lwówka Śląskiego zajęła I miejsce, lokując się tuż przed grupami z Grudziądza i Bydgoszczy.

− Prowadzimy u nas pracownię teatralno-muzyczną. Wykonujemy różnego rodzaju formy teatralne. Przed mniej więcej rokiem zrealizowaliśmy dzieło amerykańskiego pisarza Shela Silversteina „O drzewie, które umiało dawać”. Tekst prosty, ale niezwykle mocny. Jest to spektakl o utopijnej, całkowicie bezinteresownej miłości, o upływającym czasie i kręgu życia od młodości po starość – mówi M. Dąbrowska.

Przedstawienie ma bardzo prostą formę − uczestniczy w nim kilka osób, ma minimalną scenografię ograniczającą się tak naprawdę do zarysów drzewa, jego gałęzi i owoców − przez to jest ono bardziej wymowne. Dodatkowo aktorzy korzystają z wykonanych przez siebie lalek z papieru.

Wydawałoby się, że granie drzewa bądź trawy w teatrze szkolnym jest oznaką, że nauczyciel nie mógł znaleźć dla ucznia lepszej roli. Tutaj było odwrotnie.

Przedstawienie to historia chłopca i jego przyjaciela – drzewa. Chłopiec dorasta i zaczyna marzyć o karierze, domu, pieniądzach. Drzewo oddaje mu więc wszystko, co ma − owoce, gałęzie, pień. Gdy nie ma już nic więcej, chłopiec – już jako starzec – odkrywa, jak bardzo je kochał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama