Nowy numer 50/2019 Archiwum

Katecheza z grabiami

Młodzi potrafią oderwać się od smartfonów i bezinteresownie poświęcić swój czas na akcje inspirowane przez swoich kolegów.

Szkolne Koło Caritas działające przy II Liceum Ogólnokształcącym w Bolesławcu nie jest liczne, ale należącym do niego uczniom udaje się zmobilizować do cyklicznych akcji uczestników spoza koła. Tak się dzieje np. podczas zbiórek żywności w marketach przed świętami. Podobnie sporo osób bierze udział w dorocznym sprzątaniu grobów na bolesławieckiej nekropolii przed listopadowymi świętami i uroczystościami.

− To był nasz czwarty rok sprzątania grobów. Już wiemy, gdzie są te najbardziej zapomniane, gdzie jest potrzeba uprzątnięcia liści, posprzątania starych zniczy, postawienia nowych, modlitwy za zmarłego. O część grobów dbamy już stale, ale co roku dochodzi kilka nowych. Tutaj nie trzeba żadnej specjalnej filozofii, te groby widać z daleka – mają przekrzywione albo złamane krzyże, są zarośnięte, zapuszczone. Każda wizyta zaczyna się modlitwą. Za naszych zmarłych, ale i za tych, których nagrobkami się zaopiekujemy – mówi ks. Dawid Kostecki, katecheta z II LO w Bolesławcu.

W tym roku, tak jak w poprzednich latach, w porządkowaniu mogił wzięła udział Kinga Nicifur, uczennica III klasy. – Pierwszy raz sprzątałam groby, gdy byłam w pierwszej klasie. Wtedy zgłosiłam się z myślą, że warto pomóc, zadbać, uczynić dobry gest. Ot, sprzątanie to sprzątanie. Jednak to, co tam wszyscy przeżyliśmy, zmieniło nasze nastawienie. Poszliśmy całą klasą, ale z cmentarza wyszła już nie ta sama klasa. Większość z nas myślała sobie: „Pójdę, trochę pozamiatam, nie będzie lekcji”. Zmiana nastąpiła w miejscu, gdzie zaczęliśmy patrzeć na poszczególne nagrobki i osoby w nich pochowane jako na konkretne, realne historie życia. Czytaliśmy ich nazwiska i liczyliśmy, ile mieli lat, gdy zmarli. To dawało do myślenia. Część osób zmarła w późnym wieku, jednak było też sporo osób relatywnie młodych. To zmuszało do zastanowienia się i refleksji, że nie znamy dnia ani godziny naszej śmierci – mówi Kinga.

W tym roku po raz pierwszy na cmentarzu stawiła się Ewa Szymańska, uczennica III klasy. − Opiekowanie się grobami jest dla mnie czymś normalnym, niczym wyjątkowym. Cieszę się, że wzięłam udział w porządkowaniu, ponieważ zapomnianych grobów jest, niestety, bardzo dużo. Mimo tej świadomości ogromnym wstrząsem było dla mnie to, ile jest tam opuszczonych grobów dzieci. Są to pomniki, ale też zwykłe miejsca pochówku, nad którymi stoi połamany, przekrzywiony krzyż. Czytając daty, kiedy te dzieci odeszły, dotarło do mnie, że byłyby teraz w wieku moich rodziców – mówi Ewa. − Mnie też bardzo poruszyły te małe groby. Duża część z nich jest bardzo zaniedbana. Liczyliśmy, ile lat upłynęło od śmierci tych dzieci, i wychodziło nam, że ich rodzice też już mogą nie żyć. Może dlatego już nikt o nich nie pamięta? – zastanawia się Kinga.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama